Przekształcenia szpitali: powiaty na pierwszy ogień

  • Rynek Zdrowia (Ryszard Rotaub)
  • 05-12-2011
  • drukuj
Od 1999 do 2010 roku w spółki zamieniono 114 z ponad siedmiuset szpitali samorządowych. Najwięcej w 2010 r. - 22 szpitale. Jednak oddłużone po przekształceniu lecznice znów się zadłużają: 47,2 proc. spółek ma nowe niespłacone zobowiązania.
Przekształcenia szpitali: powiaty na pierwszy ogień

To nie najlepszy prognostyk przed właściwymi zmianami, jakie wkrótce przyniesie ustawa o działalności leczniczej.

Pod jej rządami jeszcze żaden samorząd nie przekształcił szpitala. Organy założycielskie korzystały z ustawy o samorządzie gminnym, powiatowym i wojewódzkim oraz z ustawy o zakładach opieki zdrowotnej. Na ich mocy likwidowały samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej i przejmowały ich zobowiązania oraz należności, decydując o dalszym wykorzystaniu majątku.

- To było do przewidzenia. Sama zmiana własnościowa nic nie zmienia, gdy szpitale otrzymują te same fundusze z NFZ. Mają te same, a czasami nawet mniejsze przychody, więc znów się zadłużają - mówi dr Piotr Horosz z wydziału organizacji i zarządzania Politechniki Śląskiej.

I podkreśla, że kluczem do poprawy ich sytuacji finansowej jest wysokość kontraktów, które rekompensowałyby także bieżące i przyszłe podwyżki prądu, wody, leków.

Kolejność upadania
Piotr Horosz wydał niedawno książkę „Komercjalizacja szpitali i jej skutki w świetle przepisów polskiego prawa gospodarczego". W jednym z rozdziałów poddał analizie prognozowane tempo przekształceń własnościowych, które przyniesie obowiązująca od 1 lipca ustawa o działalności leczniczej. Kolejność przekształceń podzielił na trzy okresy.

- W 2012 r. zaczną się pierwsze realne przekształcenia w szpitalne spółki, w 2013 przekształcą się te jednostki, które będą chciały skorzystać z dotacji budżetowej przeznaczonej na oddłużenie, zaś w latach 2014-2015 będziemy mieli do czynienia z pierwszymi wymuszonymi ekonomicznie przekształceniami - prognozuje Horosz i zastrzega, że pełną analizę danych obrazujących te procesy zawarł na kilkunastu stronach.

Nasz rozmówca zwraca uwagę, że w grupie dotychczas przekształconych szpitali są takie, które mają dochody, jak i takie, które generujące straty. - To są indywidualne sprawy. Tu nie ma reguły. Tak naprawdę wszystko zależy od zarządzających; od tego, czy odnajdą się w nowej rzeczywistości - zauważa.

- Natomiast pewne jest, że pod rządami ustawy o działalności leczniczej część szpitali będzie generowała straty i upadnie. Wystarczy, że zirytowany wierzyciel złoży wniosek o upadłość. Zostanie ona ogłoszona i na nic się zdadzą protesty mieszkańców - dodaje.

Powiaty pod presją
Wydaje się, że w pierwszej kolejności mogą paść szpitale powiatowe. Ich organy założycielskie są najsłabszym finansowo ogniwem samorządu terytorialnego. Im też dotychczas najspieszniej było do przekształceń, w których szukały ratunku dla swoich lecznic.

Z dokumentu pt. "Informacja o przekształceniach własnościowych w sektorze ochrony zdrowia, przeprowadzonych decyzją jednostek samorządu terytorialnego w latach 1999-2010", którą przygotowało ostatnio Ministerstwo Zdrowia, wynika, że w powiatach w omawianym okresie przekształcono aż 72 szpitale. Natomiast w województwach - 20, w miastach - 18 lecznic, a w gminach - 4 jednostki.

Zresztą według oceny samego ministerstwa, „przekształceniom podlegały w szczególności samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej o trudnej sytuacji ekonomicznej, prowadzące działalność ze stratą i nie rokujące szans na poprawę wyniku finansowego".

Na marginesie dodajmy za cytowanym dokumentem, że najwięcej szpitali poddanych przekształceniu, zlokalizowanych było w województwach: dolnośląskim (24), śląskim (18), kujawsko-pomorskim (12), lubuskim (9). Po jednym szpitalu przekształcono w województwach podkarpackim i podlaskim.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.