Przyszłość polskich szpitali

  • Rynek Zdrowia (IB)
  • 27-10-2011
  • drukuj
Czy obecna struktura szpitali będzie w stanie podołać wyzwaniom wynikającym z konieczności zapewnienia dostępu do świadczeń, nie prowadząc jednocześnie do nadmiernego rozdrobnienia kontraktów?
Przyszłość polskich szpitali
Na to m.in. pytanie próbowali odpowiedzieć uczestnicy sesji „Szpitale w Polsce – dziś i jutro” podczas VII Forum Rynku Zdrowia.

Zdaniem Jarosława Kozery, dyrektora Szpitala Uniwersyteckiego nr 1 im. dr A. Jurasza w Bydgoszczy, sam rynek nie uformuje struktury szpitali, potrzebne będą regulacje. Istotna wydaje się zwłaszcza rola płatnika, niezależnie od tego, czy będzie jeden, czy też dziesięciu.

– Wystarczyłoby np. zdefiniowanie prostych procedur jednodniowych jako nielimitowanych i struktura lecznic ukształtowałaby się bardzo szybko – ocenia dyrektor Kozera.

– Nie uważam, aby rolą płatnika było kreowanie rynku świadczeń medycznych – mówiła Małgorzata Stachurska-Turos, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego im. prof. J. Bogdanowicza w Warszawie.

– Należy do niego jedynie opłacanie świadczeń i zapewnienie dostępu do nich zgodnie z potrzebami zdrowotnymi. – Szpitale należy funkcjonalnie łączyć, aby zapobiec sytuacji, w której podmioty na rynku będą ubiegały się o finansowanie tych samych świadczeń, ponosząc jednocześnie ogromne koszty dostosowania do standardów. Taki układ z góry skazany jest jedno zakończenie – problemy finansowe – stwierdziła dyrektor Stachurska-Turos.

Adam Rozwadowski, prezes zarządu Centrum Medycznego Enel-Med SA prognozuje, że do roku 2013 duża część szpitali przekształci się – niektóre zdecydują o tym same, inne zostaną do tego zmuszone przepisami ustawy o działalności leczniczej. – Część przekształceń zakończy się prywatyzacją: organy założycielskie, które nie będą w stanie pokrywać zobowiązań szpitali, zaczną sprzedawać udziały. Czy to dobrze? Uważam, że tak. Obecnie konsolidacja jest bardzo trudnym zadaniem, a z kapitałem prywatnym będzie gwarantowana i błyskawiczna – przekonuje prezes Rozwadowski.

Dyrektorzy szpitali nie oceniają optymistycznie perspektyw finansowych szpitali w roku 2012. Zadłużenie publicznych placówek ochrony zdrowia rośnie, a zapowiadane finansowanie wróży kolejne problemy.
Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE