Radomski szpital chce ugody

Radomski Szpital Specjalistyczny skierował do sądu wniosek o zawarcie ugody z zarządem województwa mazowieckiego w sprawie środków - ponad 28 mln zł - na budowę pawilonu ginekologiczno-położniczego.
Radomski szpital chce ugody

Sprawa dotyczy ponad 28 mln zł, które w ramach tzw. projektu kluczowego szpital miał obiecane na budowę pawilonu ginekologiczno-położniczego, ale do tej pory pieniędzy nie dostał. 

Prezydent Radomia Andrzej Kosztowniak poinformował w czwartek, że szpital skierował w tej sprawie wniosek do Sądu Rejonowego w Warszawie. - Jest to na razie wezwanie przedsądowe do zawarcia ugody - zastrzegł Kosztowniak. Dodał, że liczy na to, że spór zostanie rozstrzygnięty polubownie i strony podpiszą umowę. Jeśli do tego nie dojdzie - według prezydenta - szpital wystąpi do sądu z pozwem o odszkodowanie.

Budowa pawilonu ginekologiczno-położniczego ma być finansowana z funduszy unijnych. Inwestycja została wpisana na listę projektów kluczowych Regionalnego Projektu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego. Do tej pory jednak nie podpisano końcowej umowy dotyczącej przekazania funduszy.

Kosztowniak zarzucił zarządowi woj. mazowieckiego, że wbrew zaleceniom Ministerstwa Rozwoju Regionalnego i Ministerstwa Finansów nie zabezpieczył pieniędzy na realizację wszystkich projektów kluczowych.

Rzeczniczka Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego Marta Milewska powiedziała, że szpital na pewno otrzyma pieniądze, ale - jak zastrzegła - nie w tej chwili.

- Szpital musi poczekać na oszczędności poprzetargowe, powstałe przy realizacji innych projektów - wyjaśniła. Dodała, że na początku przyszłego roku mogą się pojawić dodatkowe pieniądze z innych realizowanych już projektów kluczowych, które nie przejdą pozytywnie weryfikacji. - Ile tych środków będzie, będziemy wiedzieć w pierwszym kwartale 2011 roku - dodała.

Rzeczniczka podkreśliła, że dla radomskiego szpitala zabrakło funduszy, bo jako ostatni był gotów do podpisania umowy. Dodała, że pula pieniędzy przeznaczonych na tego rodzaju projekty zmniejszyła się, m.in. w związku z niekorzystną zmianą kursu walut.

Budowa pawilonu ginekologiczno-położniczego rozpoczęła się w latach 90. Przez kilkanaście lat obiekt stał niedokończony, bo miasto nie miało pieniędzy na dokończenie inwestycji. Prace ponownie ruszyły w ub. roku.

Według dyrektora szpitala Andrzeja Pawluczyka obiekt jest już gotowy i obecnie trwa zakup sprzętu. Pierwsze pacjentki mają być przyjęte w pierwszym kwartale przyszłego roku.

Czytaj też:

Szpitale potrzebują 1 mld zł 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.