Ratownictwo bez dyspozytorów?

  • Przegląd prasy/Gazeta Wyborcza Łódź
  • 11-04-2011
  • drukuj
Komputery mają zastąpić dyspozytorów łódzkiego pogotowia. Ratownicy ostrzegają przed niebezpiecznym dla pacjentów chaosem.
Ratownictwo bez dyspozytorów?

W całym kraju przygotowywane są Centra Powiadamiania Ratunkowego. Będą w nich dyżurować strażacy, policjanci i medycy. I to do nich trafią wszystkie rozmowy z numerów alarmowych: 112, 997, 998 i 999 – pisze łódzka „Gazeta Wyborcza”.

Łódzkie centrum powstaje przy ul. Pienistej, gdzie kończą się prace budowlane. W ciągu kilku tygodni CPR dostanie specjalnie zamówione programy komputerowe.

Ratownicy twierdzą, że komputery nie uratują nikomu życia, bo nie myślą. Według nich dyspozytor będzie tylko notował adres i klikając komputerową myszką, wysyłał karetkę. Będzie więc wysyłał karetki jak leci.

Po paru godzinach takiej pracy zabraknie zespołów ratunkowych, bo –jak twierdzą - jeśli pierwszy zadzwoni człowiek z rozwolnieniem, to zawałowiec umrze, czekając na pomoc.

Nowy CPR ma zacząć pracę na przełomie lipca i sierpnia – informuje łódzka „Gazeta Wyborcza”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.