Rzecznik praw dziecka: Kuleje opieka pediatryczna

Rzecznik praw dziecka Marek Michalak uważa, że oddziały pediatryczne traktowane są przez kierujących placówkami medycznymi jako kosztochłonne i nadmiernie obciążające budżet.
Rzecznik praw dziecka: Kuleje opieka pediatryczna
Rzecznik praw dziecka Marek Michalak uważa, że oddziały pediatryczne traktowane są po macoszemu. Fot. Pixabay.com

Rzecznik praw dziecka apeluje do ministra zdrowia o przeprowadzenie weryfikacji wyceny świadczeń pediatrycznych i ich urealnienie. Szczególnie niska, jak podkreśla, jest wycena jednodniowych hospitalizacji dzieci.

Zdaniem rzecznika praw dziecka aktualny pozostaje problem niewystarczającej dostępności do lekarza pediatry w dniu zgłoszenia się dziecka. Marek Michalak sygnalizuje, że rodzice odsyłani są do placówek Nocnej Pomocy Lekarskiej, bądź poszukują pomocy w prywatnych gabinetach lekarskich.

Część rodziców zgłasza się z chorym dzieckiem do Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych. Rzecznik jest przekonany, że konieczne jest wypracowanie innych, bardziej funkcjonalnych rozwiązań.

Rzecznik praw dziecka zwraca uwagę na zbyt małą – w stosunku do potrzeb – liczbę lekarzy pediatrów podejmujących pracę w systemie dyżurowym. Innym problemem, który podnosi rzecznik, jest okresowo wysoki stopień wykorzystania łóżek pediatrycznych w okresie jesienno-zimowym i jedynie częściowe wykorzystanie w okresie letnim.

Rzecznik praw dziecka alarmuje, że na oddziałach pediatrycznych zatrudnionych jest również zbyt mało pielęgniarek. Jego zdaniem poziom zatrudnienia umożliwia jedynie wykonanie zleceń i zabiegów lekarskich, brakuje czasu na pielęgnację dziecka w sposób gwarantujący zabezpieczenie jego potrzeb zdrowotnych podczas hospitalizacji, a także prowadzenie systematycznej edukacji zdrowotnej dla rodziców.

Rzecznik praw dziecka zaniepokojony jest również warunkami na wielu oddziałach pediatrycznych. Jak wskazuje, są trudne i sprzyjają rozwojowi infekcji wewnątrzoddziałowych, a wieloosobowe sale chorych utrudniają przestrzeganie prawa dziecka do intymności oraz nieskrępowanego kontaktu z rodzicem lub opiekunem.

Rzecznik praw dziecka sygnalizuje, że dzieci z odmiennymi jednostkami chorobowymi umieszczane są razem, co nie sprzyja procesowi leczenia.

Marek Michalak zwrócił się do ministra zdrowia o przeanalizowanie tych problemów. Przyznał jednocześnie w swoim wystąpieniu, że w ostatnich latach wiele jego postulatów dotyczących organizacji opieki pediatrycznej i zaspokojenia potrzeb chorych dzieci zostało zrealizowanych.

Jako przykład podał m.in. refundację leków dla dzieci chorych na cukrzycę, w tym dostępność do pomp insulinowych, włączenie książeczki zdrowia dziecka do dokumentacji medycznej i zagwarantowanie rodzicom prawa do przebywania z dzieckiem w szpitalu podczas jego choroby.

Rzecznik praw dziecka pozytywnie ocenił także np. wpisanie pediatrii oraz innych dziedzin medycyny związanych z leczeniem dzieci (neonatologia, neurologia dziecięca, onkologia i hematologia dziecięca, psychiatria dzieci i młodzieży, stomatologia dziecięca) na listę priorytetowych dziedzin medycyny.

– Sygnały otrzymywane od rodziców, stowarzyszeń zajmujących się problemami dzieci dotkniętych określonymi schorzeniami, konsultantów w dziedzinie pediatrii, pozwalają stwierdzić, że jest jeszcze wiele problemów do rozwiązania – zaznacza rzecznik praw dziecka.

Resort ma 30 dni by odpowiedzieć rzecznikowi.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE