Samorząd województwa spłaci szpitalom raty kredytów

By pomóc czterem najbardziej zadłużonym szpitalom, zarząd województwa podlaskiego spłaci za nie wszystkie tegoroczne raty kredytów i poręczeń bankowych. To w sumie 10 mln zł, które pożyczy szpitalom - poinformował rzecznik marszałka województwa podlaskiego Jan Kwasowski.
Chodzi o szpitale wojewódzkie w Białymstoku, Łomży i Suwałkach oraz szpital psychiatryczny w Choroszczy.

Rzecznik powiedział we wtorek PAP, że taka decyzja była konieczna, by nie doszło do sytuacji, że w marcu lub kwietniu tego roku "trzeba byłoby ogłaszać bankructwo" tych szpitali lub je zamykać.

"Wskazuje na to rosnące z każdym miesiącem zadłużenie, którego nie zmniejszą zaproponowane przez oddział Narodowego Funduszu Zdrowia kontrakty na ten rok, niższe od zeszłorocznych. Żeby nie dopuścić do dramatycznego pogorszenia stanu opieki zdrowotnej, marszałkowie zdecydowali się na ten krok" - dodaje Kwasowski.

Rzecznik nie poinformował w komunikacie przekazanym mediom po poniedziałkowym posiedzeniu zarządu województwa, na którym podjęto decyzję w tej sprawie, że udzielona szpitalom pomoc ma formę pożyczki. Pytany o to przez PAP powiedział, że taka forma "spowoduje, że długi będą wisiały", a samorząd "czeka na dobrą reformę" oddłużeniową w służbie zdrowia, bo to rząd odpowiada za długi, które są skutkiem niedofinansowania usług medycznych.

Wszystkie placówki służby zdrowia podległe samorządowi województwa podlaskiego (16 jednostek) mają 184 mln zł długów (dane na koniec listopada 2009 roku-PAP) - poinformowała we wtorek PAP wicedyrektor departamentu zdrowia Podlaskieo Urzędu Marszałkowskiego Urszula Łapińska. Połowa z tych placówek to szpitale, pozostałe to m.in. stacje pogotowia ratunkowego. Największy dług ma szpital wojewódzki w Białymstoku - blisko 72 mln zł, szpital wojewódzki w Suwałkach ma 40,5 mln zł, szpital w Łomży - 32,8 mln zł, szpital w Choroszczy - 17,4 mln zł.

Łapińska potwierdza, że w związku z niższymi kontraktami na 2010 rok (wg. Kwasowskiego ogólnie są o ok. 1,5 proc. niższe) i prognozowanymi większymi o około 5 proc. kosztami utrzymania oraz niepłaceniem przez NFZ za nadwykonania kontraktów za 2009 rok, sytuacja szpitali pogarsza się. Łącznie placówkom podległym marszałkowi NFZ zalega za nadwykonania 30 mln zł.

Łapińska dopytana o formę pomocy szpitalom, odpowiedziała, że pożyczka udzielona przez samorząd województwa pozwoli szpitalom "na oddech" przez rok i przeznaczenie środków, które same miałyby wydać na spłaty kredytów, na uregulowanie innych długów. Samorząd jest poręczycielem kredytów szpitali. Terminy spłaty pożyczek samorządowi mają być ustalane indywidualnie ze szpitalami, a oprocentowanie ma być - jak powiedziała Łapińska - "standardowe".

Dyrektor szpitala wojewódzkiego w Białymstoku Sławomir Kosidło powiedział PAP, że każda pomoc finansowa ze strony samorządu województwa jest bardzo ważna, a ta - jak powiedział - "pozwala spitalowi utrzymać płynność finansową, co się bezpośrednio przekłada na bepieczeństwo pacjentów". Dodał, że w związku z niższym kontraktem i rosnącymi kosztami utrzymania, szpital już się automatycznie zadłuża o kolejne 3 mln zł. Kosidło zaznaczył, że nie otrzymał jeszcze oficjalnej informacji od władz województwa o pomocy finansowej, więc jeszcze nie wie jaka część z 10 mln zł prypadnie na szpital, którym kieruje.

Również dyrektor szpitala wojewódzkiego w Suwałkach Grzegorz Gałązka ocenia, że pomoc w spłacie rat kredytów to "ogromna pomoc" dla szpitala, zwłaszcza w sytuacji, gdy zostały ograniczone pieniądze w ramach kontraktowania usług medycnych.

Spłata tegorocznych rat kapitałowych i odsetek suwalskiego szpitala to koszt około 1,5 mln zł. Gałązka dodał, że te pieniądze będą mogły być przeznaczone na leki i bieżące funkcjonowanie szpitala. Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE