Samorządowcy i pacjenci z Pomorza domagają się odwołania dyrektor NFZ

Samorządowcy i pacjenci z Pomorza domagają się odwołania dyrektor tamtejszego NFZ Barbary Kawińskiej. To efekt niezadowolenia z wyników konkursów na ambulatoryjną opiekę specjalistyczną i zaprzestania finansowania dwóch dużych poradni kardiologicznych. Oprotestowano także świadczenie badań tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego.
Samorządowcy i pacjenci z Pomorza domagają się odwołania dyrektor NFZ

Po ogłoszeniu konkursu na ambulatoryjną opiekę specjalistyczną okazało się, że NFZ nie będzie finansował dwóch poradni kardiologicznych w Gdyni - w Szpitalu Morskim PCK oraz w Szpitalu św. Wincentego a Paulo. Udzielają one miesięcznie po kilka tysięcy porad.

Elżbieta Kruszewska, dyrektor Szpitala Morskiego w Gdyni, uważa, że trudno będzie zastąpić jedyną w kraju poradnię zajmującą się pacjentami z niewydolnością serca. - Wybór przez NFZ przychodni, gdzie w gabinecie będzie siedział kardiolog za biurkiem, nie zastąpi poradni z siecią gabinetów zabiegowych - przekonuje w Dzienniku Bałtyckim.

Jak donosi gazeta, oba gdyńskie szpitale zamierzają oprotestować wyniki konkursu NFZ.

"Każdemu z uczestników konkursu przysługuje prawo do wniesienia odwołania od decyzji komisji konkursowych, a więc opublikowane rozstrzygnięcia nie są jeszcze ostateczne" - stwierdza w komunikacie z 17 czerwca rzecznik prasowy Pomorskiego Oddziału NFZ.

Zdaniem Mariusza Szymańskiego, "zarówno zwiększenie nakładów finansowych, jak i uzyskane w wielu przypadkach niższe ceny za usługi medyczne od dotychczasowych, pozwalają stwierdzić z pełnym przekonaniem, że wbrew rozmaitym doniesieniom dostępność do usług lekarzy specjalistów w drugiej połowie roku powinna się w poprawić, a pacjenci nie powinni czuć się zdezorientowani".

W jego opinii "nawet w przypadku, kiedy placówka zatrudniająca lekarza specjalistę sprawującego opiekę nad konkretnym pacjentem nie uzyskała kontraktu z NFZ, wspomniany lekarz będzie dostępny w innej placówce medycznej, która umowę z Funduszem podpisała". W tego typu przypadkach NFZ deklaruje pomoc informacyjną w oparciu o dostępną dokumentację.

Ostry sprzeciw wzbudziły również wyniki konkursu ofert na świadczenie badań tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego w Gdańsku, Sopocie i powiecie gdańskim. Kontrakty otrzymało tylko pięć placówek (będą wykonywały badania w 9 pracowniach).

Największe kontrowersje wywołał fakt, że kontraktów w zakresie ambulatoryjnych świadczeń diagnostycznych na najbliższe trzy lata nie dostały Szpital Specjalistyczny na Zaspie w Gdańsku i Wojewódzkie Centrum Onkologiczne. W związku z tym radni PiS w sejmiku złożyli wniosek o odwołanie dyrektor oddziału NFZ.

Pomorski NFZ zwraca uwagę, że dzięki wyborowi tańszych ofert, w porównaniu z pierwszym półroczem tego roku, na drugie półrocze udało się zakontraktować o 11 proc. więcej badań tomografem komputerowym i o 7 proc. rezonansem magnetycznym. Na badania tomografem w drugim półroczu pomorski NFZ przeznaczył prawie 9 mln zł, rezonansem magnetycznym - ponad 11 mln zł.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE