Sanepid nałożył karę na sklep z dopalaczami

120 tys. zł kary nałożył opolski sanepid na firmę, która prowadziła w Opolu sklep z dopalaczami - poinformowała powiatowa stacja sanitarno-epidemiologiczna. Sklep zamknięto w styczniu, po tym jak opolanin dostarczył sanepidowi próbki sprzedawanych w sklepie produktów.
Sanepid nałożył karę na sklep z dopalaczami

Po przebadaniu próbek w Narodowym Instytucie Leków w Warszawie okazało się, że są to środki popularnie zwane dopalaczami; wszystkie zawierają substancje psychoaktywne - powiedziała dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Opolu Marzena Nanowska-Geisler. - Kara została nałożona za wprowadzanie tych produktów do obrotu - dodała.

Zapowiedziała też, że wkrótce na firmę zostanie nałożona kolejna kara w wysokości 60 tys. zł. Sklep kontrolowano bowiem trzy razy - nałożone 120 tys. zł kary dotyczy tylko pierwszych dwóch kontroli, podczas których wykryto dopalacze. Drugiej kary jeszcze nie nałożono ze względu na obowiązujące sanepid terminy postępowania administracyjnego - wyjaśniła.

Sklep zamknięto w połowie stycznia, po tym jak mieszkaniec Opola przyniósł do sanepidu próbkę artykułów rozdawanych w promocji przez firmę. Jeszcze tego samego dnia opolski sanepid, w asyście policji, skontrolował sklep, zatrzymując próbki towarów. - Były to m.in. saszetki z suszem roślinnym czy fiolki z białym proszkiem sprzedawane jako artykuły dekoracyjne z substancją zapachową - wyjaśniła Nanowska-Geisler.

Mimo decyzji o zamknięciu sklepu placówka przez kolejne dwa dni była otwarta. W związku z tym sanepid skontrolował ją jeszcze dwukrotnie. - W sumie zabezpieczono dziewięć próbek różnych produktów i zatrzymano po 10 do 25 opakowań każdego z nich - dodał kierownik oddziału higieny żywności opolskiej powiatowej stacji sanepidu Piotr Mendak.

Ukarana firma złożyła odwołania do opolskiego wojewódzkiego inspektora sanitarnego w sprawie decyzji o zamknięciu sklepu. Wpłynięcie odwołań potwierdziła rzecznik Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Opolu Małgorzata Gudełajtis. - Otrzymaliśmy dwa odwołania. Trwa analiza zebranych materiałów dowodowych - powiedziała w rozmowie z PAP.

Postępowanie ws. dopalaczy prowadzi na Opolszczyźnie także sanepid w Kluczborku. Tam dopalacze były sprzedawane w salonie gier jako "odświeżacze do komputerów".

Dopalacze to substancje psychoaktywne, które mogą działać podobnie do narkotyków; do 2010 r. można było je legalnie kupić w Polsce. W październiku 2010 r. służby sanitarne przeprowadziły akcję, w wyniku której zamknięto prawie 1400 placówek oferujących dopalacze.

Nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, która zakazuje produkcji i wprowadzania do obrotu produktów, które mogą być używane jak środki odurzające lub substancje psychotropowe została przyjęta pod koniec 2010 r., w kwietniu 2011 r. dopisano kolejne substancje.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE