Śląsk: Radni za samodzielnym Centrum Onkologii w Gliwicach

Stanowisko popierające oddzielenie gliwickiego oddziału Centrum Onkologii od Centrum Onkologii w Warszawie i utworzenie samodzielnej jednostki w Gliwicach poparli w poniedziałek radni woj. śląskiego.
Śląsk: Radni za samodzielnym Centrum Onkologii w Gliwicach
Na początku marca śląscy parlamentarzyści różnych opcji podpisali apel do ministra zdrowia, popierający powstanie niezależnego instytutu w Gliwicach (Centrum Onkologii w Warszawie, fot.wikipedia.org/Hubert Śmietanka)

"Jako przedstawiciele samorządu regionalnego nie chcemy dalej tolerować sytuacji, w której gliwickie Centrum Onkologii zmuszone jest przekazywać wypracowane środki finansowe do placówek w Warszawie i Krakowie. Tylko w latach 2012-2015 ponad 70 mln zł wypracowanych w Oddziale w Gliwicach, pochodzących ze Śląskiego Oddziału NFZ, zostało przekazanych do placówek działających na terenie innych oddziałów NFZ" - napisali radni.

Radni w oświadczeniu "wyrazili zdziwienie, iż uchwała Rady Naukowej Centrum Onkologii z 26 czerwca 2012 r., dotycząca podziału Centrum Onkologii i powstania Śląskiego Centrum Onkologii w Gliwicach, nie doczekała się realizacji".

"Wyrażamy sprzeciw wobec dotychczasowej praktyki również dlatego, że wiąże się ona z realnym zagrożeniem dla planów inwestycyjnych gliwickiego instytutu, co doprowadzić może z kolei do obniżenia jakości usług, świadczonych przez tę - jedną z najlepszych w Europie - placówek medycznych" - wskazali radni.

"Radni Sejmiku Woj. Śląskiego, w imieniu mieszkańców naszego regionu, oczekują utworzenia Śląskiego Centrum Onkologii w Gliwicach" - skonkludowali.

Poniedziałkowa (21 marca) uchwała radnych była następstwem spotkania radnych w tej sprawie, które odbyło się w gliwickim instytucie 10 marca br. Ponieważ w tamtym spotkaniu wzięło udział niewielu radnych, postanowiono, że bardziej formalny wydźwięk zostanie nadany sprawie na najbliższej - właśnie poniedziałkowej - sesji sejmiku.

Zaangażowana w sprawę posłanka PiS Barbara Dziuk (b. radna sejmiku) po głosowaniu dziękowała radnym za wspólne działanie "w temacie, który dotyczy każdego z nas, ponieważ nie żyjemy dla siebie - żyjemy dla innych". Oceniła, że w sprawie gliwickiego instytutu "narodził się klimat przy obecnym rządzie do rozmów". "Jeżeli nie będziemy rozmawiać, nic z tego nie będzie" - podkreśliła.

To już kolejna taka inicjatywa. Na początku marca śląscy parlamentarzyści różnych opcji podpisali apel do ministra zdrowia, popierający powstanie niezależnego instytutu w Gliwicach. W usamodzielnienie gliwickiego szpitala zaangażowało się też obecne kierownictwo placówki oraz śląskie media, które zainicjowały zbiórkę podpisów pod apelem o utworzenie Śląskiego Instytutu Onkologii. Zebrano ich ponad 15 tys. i przekazano ministrowi zdrowia Konstantemu Radziwiłłowi podczas jego lutowej wizyty w regionie. Odwiedził on wówczas gliwicki instytut i zapowiedział on decyzję w tej sprawie po "uważnym i ostrożnym przeanalizowaniu wszystkich aspektów".

Zwolennicy usamodzielnienia gliwickiego Centrum Onkologii opowiadają się za przeznaczeniem pieniędzy wypracowanych przez ten szpital na rzecz tej placówki i jej pacjentów, rekrutujących się z całego kraju. Obecnie, kiedy jest częścią ogólnopolskiej instytucji, nadwyżki trafiają do oddziałów w Warszawie i Krakowie, co utrudnia realizację ważnych inwestycji w Gliwicach.

W 2015 r. w gliwickim szpitalu leczyło się niemal 38 tys. chorych. Liczba konsultacji (porad ambulatoryjnych) przekroczyła 200 tys., a odsetek pacjentów spoza województwa śląskiego to blisko 30 proc.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE