Śląskie szpitale czeka kolejny rok nędzy, a pacjentów kolejki

  • Przegląd prasy/Dziennik Zachodni
  • 12-08-2010
  • drukuj
Plan finansowy NFZ dla śląskiego oddziału na 2011 r. grozi katastrofą, bo na leczenie może zabraknąć ok. 300 mln zł. Zdesperowani dyrektorzy szpitali grożą buntem.
Śląskie szpitale czeka kolejny rok nędzy, a pacjentów kolejki

Zapowiadają, że nie podpiszą kontraktów z NFZ. Dlatego wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk zdecydował się poprosić minister zdrowia Ewę Kopacz o więcej pieniędzy dla śląskiej służby zdrowia – podaje „Dziennik Zachodni”.

Największe problemy będą mieć szpitale. Kontrakty mogą być o 8-9 proc. niższe od tegorocznych. Trudno się spodziewać się, by dyrektorzy chcieli takie umowy podpisać.

Nakłady, zwłaszcza na internę, chirurgię oraz pediatrię, mogą być niższe nawet o 10 proc.

Z danych śląskiego NFZ wynika, że tylko w pierwszym półroczu tego roku szpitale o 190 mln zł przekroczyły swoje kontrakty. Podobnie było w ubiegłym roku, ale wtedy interwencje posłów oraz pikiety Solidarności pod Ministerstwem Zdrowia pomogły uniknąć zapaści placówek.

Długi wszystkich placówek, których właścicielem jest samorząd województwa, wynoszą 96 mln zł, ale w tym długi dziewięciu wojewódzkich szpitali specjalistycznych aż 82 mln zł.

A reguła jest bezlitosna – im większe zadłużenie, tym dłużej trzeba stać w kolejce do leczenia. NFZ nie wyklucza korekty że planu finansowego. Ma zostać podpisany 16 sierpnia, ale w związku z protestami data ta wydaje się coraz mniej realna, bo napływa wiele uwag z różnych regionów kraju – informuje „Dziennik Zachodni”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.