Śląskie szpitale wojewódzkie do leczenia

  • Rynek Zdrowia (Katarzyna Rożko)
  • 30-03-2012
  • drukuj
Zobowiązania wymagalne 48 szpitali i poradni podległych marszałkowi województwa śląskiego przekroczyły kwotę 200 mln zł. Jednocześnie lecznice są obciążone tzw. nadwykonaniami sięgającymi 102,5 mln zł.
Śląskie szpitale wojewódzkie do leczenia

Chodzi o świadczenia medyczne zrealizowane ponad kontraktowy limit z Narodowym Funduszem Zdrowia, za które placówki nie otrzymały zapłaty. Jak się wydaje, sytuacja finansowa śląskich szpitali jest tak trudna, jak nigdy dotąd. Straty generują duże, wielospecjalistyczne jednostki.

 Jak wskazuje Mariusz Kleszczewski, wicemarszałek województwa śląskiego odpowiedzialny za ochronę zdrowia, rok 2010 zakończył się dla podległych szpitali ujemnym wynikiem finansowym (90 mln zł na minusie), z tym, że amortyzacja jednostek wynosiła 110 mln zł, co dawało nadwyżkę budżetową. Pełnego bilansu 2011 r. jeszcze nie ma, ale na pewno będzie gorszy.

- Widać to po obniżonych wskaźnikach płynności finansowej naszych szpitali. Lecznice wypracowały 102, 5 mln zł nadwykonań, za które nie dostały zapłaty. To suma, która obciąża stronę kosztów szpitali. Mamy jednak nadzieję, że Fundusz zapłaci nadwykonania - mówi wicemarszałek Kleszczewski.
 
Głównym problemem są straty jakie generuje dziesięć wielkich, wielospecjalistycznych szpitali m.in. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie, Szpital Wojewódzki nr 5 św. Barbary w Sosnowcu, Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 3 w Rybniku.

- W mniejszym stopniu dotyczy to szpitali  psychiatrycznych, pulmonologicznych, rehabilitacyjnych, dziecięcych. Co do jednych i drugich chcielibyśmy, żeby szpitale leczyły, a nie były leczone - mówi sugestywnie wicemarszałek.

Uzdrawianie szpitali jest jednak koniecznością. Jak wskazuje Mariusz Kleszczewski, szpitale przeszły już modernizacje, a obecnie muszą znowu poszukać oszczędności po stronie kosztów i postawić na lepszą organizację pracy.

Województwo Śląskie chce stworzyć grupę zakupową, która stanie do przetargu na zakup prądu i leków.

- Takie przedsięwzięcie wymaga nakładu czasu i pieniędzy, jednak chcielibyśmy, żeby do przygotowania procedury przetargowej na zakup prądu dla podległych marszałkowi szpitali doszło jeszcze w tym roku - rozważa nasz rozmówca.

Wicemarszałek podkreśla, że działania nie mogą kończyć się jedynie na szukaniu oszczędności. Zapewnia, że nie jest brane pod uwagę zamykanie oddziałów.

- Jeśli szpital dostaje kontrakt z NFZ na dany oddział, powinien dostosować do niego ilość łóżek. Będziemy na bieżąco analizować koszty szpitali i szukać takich świadczeń zdrowotnych, których realizacja pozwoliłaby otwierać nowe oddziały, tak, by szpitale mogły zwiększyć swoje przychody - mówi wicemarszałek województwa śląskiego.

Według danych przedstawionych przez biuro prasowe urzędu marszałkowskiego, zobowiązania krótkoterminowe przeterminowane (wymagalne) w SP ZOZ, dla których podmiotem tworzącym jest województwo śląskie na koniec stycznia 2012 r. wynosiły: Szpital Wojewódzki w Bielsku-Białej - 9,4 mln zł, Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 5 w Sosnowcu - 19,8 mln zł, Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 4 w Bytomiu - 36,5 mln zł, Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 2 w Jastrzębiu Zdroju - 14,9 mln zł,  Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 1 w Tychach - 27 mln zł, Okręgowy Szpital Kolejowy w Katowicach - 7 mln zł.

Więcej na ten temat tutaj

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.