PARTNER PORTALU
  • BGK

Służba zdrowia i ASF piętą achillesową nowego rządu

  • Włodzimierz Kaleta    13 grudnia 2017 - 15:42
Służba zdrowia i ASF piętą achillesową nowego rządu

Już dwa lata temu słyszeliśmy, że kolejki do lekarzy specjalistów zostaną skrócone, że będzie zwiększone finansowanie służby zdrowia, a teraz słyszymy o ogromnym sukcesie, bo finansowanie ma być zwiększone do 2024 r., a tymczasem kolejki do specjalistów i na specjalistyczne badania wciąż się wydłużają - poseł Marek Sawicki (PSL) ocenia expose premiera Morawieckiego.




•  Jaki rząd, takie expose. Bez ekspresji, bez nadziei, bez wiary w możliwość realizacji tego programu i jednocześnie fatalnie odczytane - twierdzi Marek Sawicki.

• Premier skrytykował ministra Radziwiłła, ale równocześnie chce dalej z nim reformować służbę zdrowia - wskazuje.

• Morawiecki już dziś przygotowuje nas do tego, że w negocjacjach dotyczących dopłat dla rolników w nowym budżecie unijnym, czeka nas rządowa kapitulacja - przewiduje poseł PSL.

Bardzo ładnie mówił premier Mateusz Morawiecki w swoim expose. Nie ma chyba nikogo, kto by nie chciał, aby wygłoszone zapowiedzi się spełniły. Pan też tak uważa?

Marek Sawicki: - Jaki rząd, takie expose. Bez ekspresji, bez nadziei, bez wiary w możliwość realizacji tego programu i jednocześnie fatalnie odczytane. To nie jest mąż stanu, tylko uczniak, który dostał szanse na wygłoszenie expose i zrobił to w marnym stylu.

W expose było wiele na temat służby zdrowia. To temat, który interesuje wszystkich obywateli. Wszyscy przecież chcielibyśmy być lepiej leczeni. Dostaliśmy obietnicę, że tak będzie.

- Premier skrytykował przy okazji ministra Radziwiłła, ale równocześnie chce dalej z nim tę służbę zdrowia reformować. Już dwa lata temu słyszeliśmy, że kolejki do lekarzy specjalistów zostaną skrócone, że będzie zwiększone finansowanie służby zdrowia, a teraz słyszymy o ogromnym sukcesie, bo finansowanie ma być zwiększone do 2024 r., a tymczasem kolejki do specjalistów i na specjalistyczne badania wciąż się wydłużają.

Tak samo jest z tym świetnym rozwojem gospodarczym, który zapowiadał na początku, innowacyjnością, cyfryzacją. A kto przez ostatnie dwa lata odpowiadał w Polsce za gospodarkę? Ówczesny wiceminister Morawiecki, obecny premier. I co? Prezentował piękne slajdy, przedstawiał rosnące słupki i wskaźniki, natomiast planów tych nie realizował. Czyżby przeszkadzała mu w tym zajęta wtedy kierowaniem rządem premier Beata Szydło?

Czytaj też: Expose Mateusza Morawieckiego: Rząd, na którego czele staję, jest ten sam. Drogowskazy i wartości również są te same

Teraz premier Morawiecki już się nie boi, że wicepremier Szydło, bez teki zapowiadany przez niego program będzie nadal bojkotowała? Było widać wyraźnie, że swoje expose premier Morawiecki wygłaszał bez nadziei, może nie liczy na dłuższe rządy, ale i bez wiary w szanse jego realizacji.

W swojej politycznej karierze słyszał pan już wiele różnych expose, wygłaszanych przez premierów różnych partii. Jak na ich tle wypadło wystąpienie premiera Morawieckiego?

- Było jednym z gorszych. Brakowało w nim ładu, sprawy społeczne, przykładowo, mieszane były ze sprawami gospodarczymi, a po drodze były jeszcze wrzutki z analogiami sportowymi. W mojej ocenie to, co było w tym wystąpieniu najistotniejsze i najciekawsze, to pozdrowienia dla cioci i życzenia wigilijne dla Polaków.

Premier zdecydował się również na współpracę w nowym - starym rządzie z ministrem rolnictwa Krzysztofem Jurgielem i zapowiedział, że rolnikom będzie się żyło lepiej, dopłaty będą jak na Zachodzie i zlikwiduje ich zmorę, czyli afrykański pomór świń (ASF). Rolnicy mają się z czego cieszyć?

- Pan premier w tej sprawie zignorował Sejm, mówiąc, że niewielu z nas wie co to jest ASF. Bo wiemy o tym doskonale. I pamiętamy, że o ile w roku 2014 przez 18 miesięcy były w Polsce tylko trzy ogniska tej choroby, to przez kolejnych 18 miesięcy rządów PiS mamy ich 117, i co najgorsze, choroba przekroczyła już Wisłę. Zapowiedzi, że rząd, wspólnie z ministrem Jurgielem będzie ją teraz aktywnie zwalczał, brzmią jak żart.

Natomiast jeśli chodzi o zapowiedź wyrównania dopłat bezpośrednich, gdzie dziś mamy 249, a średnia unijna to 251, to wielka rezygnacja z wcześniejszych deklaracji podwojenia tych dopłat, które PiS obiecał w wyborach. Widać wyraźnie, że premier Morawiecki już dziś przygotowuje nas do tego, że w negocjacjach dotyczących dopłat do rolników w nowym budżecie unijnym, czeka nas rządowa kapitulacja.

 

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!








KOMENTARZE (1)

  • Elewarr, 2017-12-13 21:12:46

    Lochy bure rozprzestrzeniają ASF po Polsce...



NAJPOPULARNIEJSZE W PORTALU




NAJNOWSZE WIADOMOŚCI



Wyszukiwarki

Polecane oferty: