Solidarność przeciwko łączeniu gdańskich placówek szpitalnych

Zdaniem związku,  łączenie Wojewódzkiego Centrum Onkologii ze spółką Copernicus jest sprzeczne z interesem chorych.

"Nie widzimy najmniejszego sensu w łączeniu tych placówek, bo nie widzimy w tym absolutnie żadnego interesu dla pacjenta. W intencjach pomysłodawców uchwały o łączeniu tych placówek są znowu tylko uzasadnienia ekonomiczne. W tym nie ma też interesu całego środowiska lekarskiego, medycznego i pracowników WCO" - powiedział w poniedziałek na konferencji prasowej przewodniczący Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ "Solidarność", Krzysztof Dośla.

30 czerwca zarząd samorządu województwa pomorskiego skierował pod obrady sejmiku projekt uchwały o połączeniu Wojewódzkiego Centrum Onkologii (WCO) ze spółką Copernicus, zarządzającą dwoma gdańskim szpitalami - im. Mikołaja Kopernika w Śródmieściu oraz im. św. Wojciecha w dzielnicy Zaspa. Komisja zdrowia sejmiku pomorskiego będzie rozpatrywać ten projekt w środę. Połączenie WCO z podmiotem Copernicus ma być głosowane przez radnych na sesji 27 lipca.

W negatywnej opinii władz gdańskiej "S" dotyczącej projektu połączenia spółek Copernicus oraz WCO, adresowanej do członka zarządu samorządu pomorskiego Hanny Zych-Cisoń, napisano m.in., że do tego ostatniego ośrodka, który świadczy wysokospecjalistyczną terapię nowotworową, począwszy od diagnostyki przez cały proces terapeutyczny kończąc rehabilitacją oraz psychoonkologią, zgłaszają się pacjenci z całego regionu.

Pogorszy się sytuacja chorych na raka?

"Nasuwa się więc pytanie, czy po połączeniu WCO i Copernicus pacjenci otrzymają gwarancje lepszej dostępności i jakości udzielanych świadczeń? Zarząd Województwa Pomorskiego twierdzi, że tak. Rada Regionalnej Sekcji Służby Zdrowia oraz Zarząd Regionu Gdańskiego NSZZ "Solidarność" uważa, że nie tylko nie poprawi to sytuacji chorych na raka na Pomorzu, ale ją pogorszy" - czytamy w opinii.

Jak podkreślili związkowcy, ich obawy dotyczą m.in. likwidacji laboratorium, obniżenia płac, redukcji personelu i obciążenia nowymi obowiązkami. "Obawiamy się, że jedynym celem, jaki uda się uzyskać po połączeniu, będzie +księgowe+ obniżenie kosztów. Obniżając koszty zapomina się o pacjentach, którzy często od wielu lat są podopiecznymi WCO i lekarzy tam zatrudnionych, a przy chorobach onkologicznych jest to być może ekonomicznie niemierzalne, ale dla pacjentów ważne" - ocenili autorzy opinii.

"Zastanawiamy się ponadto, czy Zarząd Województwa Pomorskiego zwrócił uwagę na wypowiedź prof. dr hab. Jacka Jassema - kierownika Kliniki Onkologii i Radioterapii w UCK (w "Dzienniku Bałtyckim" - PAP), który twierdzi, że 90 procent chemioterapii można zrealizować w trybie ambulatoryjnym, więc tworzenie specjalnego oddziału chemioterapii jest absurdem" - podkreślono.

Chodzi o wykorzystanie potencjału placówek

Podczas konferencji prasowej koordynator pakietu onkologicznego Wojewódzkiego Centrum Onkologii Anna Mankiewicz powiedziała, że decyzja władz samorządu województwa sprawi, że WCO dla Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego (do tego m.in. szpitala WCO kieruje na leczenie swoich pacjentów - PAP) stanie się konkurencją. "To już dziś przynosi skutki: 22 lekarzy (z ok. 60 zatrudnionych - PAP) przestało z dniem dzisiejszym współpracować z WCO. Dziś jesteśmy w stanie sobie z tym poradzić. Ci lekarze będą przyjmować w innych placówkach" - dodała.

Jak powiedziała PAP rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego Małgorzata Pisarewicz, proponowana zmiana ma służyć "pełnemu wykorzystaniu potencjału" obu placówek.

"W działającym jak przychodnia Wojewódzkim Centrum Onkologii nie ma łóżek szpitalnych. Osoby, które leczą się w WCO po chemioterapiach często mają różne powikłania, które lepiej leczy się w warunkach szpitalnych. Będzie to o wiele prostsze, jak dojdzie do konsolidacji i wspólnego działania obu placówek" - wyjaśniła Pisarewicz.

Dodała, że w przyszłym roku po zmianie kryteriów konkursowych istnieje ryzyko, że WCO może mieć problemy z podpisaniem kontraktu z NFZ na usługi medyczne umowy z powodu braku bazy szpitalnej.

"Duża spółka może więcej, może być przede wszystkim bardziej konkurencyjna wobec innych podmiotów, jeśli chodzi o zdobycie kontraktów. Dla pacjenta nic się nie zmieni, będzie tak samo przyjmowany w tej samej siedzibie Wojewódzkiego Centrum Onkologii" - podkreśliła Pisarewicz.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE