SOR-y źródłem strat? Niekoniecznie

Szpitalne Oddziały Ratunkowe wcale nie muszą być deficytowe, o czym świadczą przykłady SOR-ów, które radzą sobie dobrze. Wszystko zależy od organizacji i sposobu zarządzania - przekonują specjaliści.
SOR-y źródłem strat? Niekoniecznie
Deficyt oddziału ratunkowego zależy od wielu czynników (fot. arch.)

Według prof. Jerzego Roberta Ładnego, konsultanta krajowego w dziedzinie medycyny ratunkowej, istnieje duża szansa, że oddziały ratunkowe przestaną przynosić straty. Wpływ na to będzie miało także dokładne raportowanie wykonanych procedur do NFZ.

- Na bilansowanie wpływa sprawiedliwe rozliczenie wewnętrzne kosztów w szpitalu, czyli kosztów jakie ponosi oddział ratunkowy na rzecz innych oddziałów szpitala. Chodzi o dokładne rozliczanie kosztów w sytuacji, gdy pobyt pacjenta w SOR zakończony jest hospitalizacją w innym oddziale lecznicy, a SOR - pomimo nakładu sił i środków - nie będzie mógł rozliczyć pacjenta bezpośrednio - wyjaśnia prof. Ładny.

Wskazuje, że należy wtedy odliczyć od kosztów SOR-u koszty personelu, diagnostyki obrazowej, laboratoryjnej, materiałów opatrunkowych i drobnego sprzętu zużytego dla pacjentów przekazywanych na oddziały szpitalne, gdzie świadczenia udzielone choremu są później rozliczane przez docelowy oddział w którym kończy się hospitalizacja.

- W przypadku niektórych pacjentów wykonane procedury będą lepiej finansowane gdy rozliczy je oddział docelowy a w przypadku innych - gdy rozliczy ich SOR. To zależy od wyceny różnych procedur w różnych oddziałach szpitalnych przez NFZ. Niektóre procedury medyczne są bardziej opłacalne dla szpitala, gdy rozlicza się je jako wykonane w oddziałach szpitalnych, a nie w SOR - podkreśla prof. Ładny.

Zdaniem konsultanta krajowego stratę dla szpitala przyniesie sytuacja, w której po kosztownej diagnostyce i leczeniu w SOR nie znajdzie się miejsce dla pacjenta w macierzystym szpitalu.

Czytaj więcej na RynekZdrowia.pl

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE