Sprywatyzują przychodnię w Sosnowcu

  • www.esosnowiec.pl (Teresa Szczepanek)
  • 08-11-2011
  • drukuj
Do końca czerwca przyszłego roku Przychodnia Rejonowo – Specjalistyczna w Milowicach ma być w całości sprywatyzowana.
Sprywatyzują przychodnię w Sosnowcu

Takie plany ma Wydział Zdrowia Urzędu Miejskiego w Sosnowcu. Argumentami, które przemawiają za przekształceniem przychodni w spółkę prawa handlowego są według wydziału zdrowia: konieczność pozyskania środków na infrastrukturę techniczną, zwiększenia efektywności ekonomicznej, polepszenia sprawności organizacyjnej i rozszerzenie asortymentu usług medycznych.

Naczelnik wydziału Jan Wieja podkreśla, że przyjęta koncepcja zmierza do rozwoju placówki i powrotu usług specjalistycznych, które swego czasu znikły z oferty przychodni. – Przy takich założeniach pracownicy nie powinni obawiać się zwolnień – mówi naczelnik wydziału zdrowia sosnowieckiego magistratu. Jak twierdzi, spółka, jako następca prawny Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej, ma zapewnioną cesję kontraktów przychodni z Narodowym Funduszem Zdrowia.

– To krok w dobrym kierunku – komentuje decyzję o prywatyzacji milowickiej przychodni Karol Winiarski, przewodniczący Komisji Budżetowej Rady Miasta. – W początkach lat 90. sprywatyzowano w Sosnowcu z dobrym skutkiem podstawową opiekę zdrowotną, z czego zresztą niewielu pacjentów zdawało sobie sprawę. Natomiast lecznictwo specjalistyczne, poza prywatyzacją skrajnie deficytowej przychodni w Zagórzu, pozostało własnością miasta. Nie zapobiegło to zresztą likwidacji niektórych gabinetów z powodu braku lekarzy czy kontraktu z NFZ. Widać więc, że to pieniądze, a nie własność determinują zakres i dostępność świadczeń medycznych. Docelowo publiczny charakter powinna zachować przychodnia na Wawelu. Natomiast pozostałe przychodnie wchodzące w skład ZLA powinny, jak milowicka, zostać sprywatyzowane – twierdzi radny.

Podobnie pozytywnie o decyzji prywatyzacji przychodni wyrażają się Maciej Ormowski i Daniel Miklasiński. – Wszystkie prywatyzacje sosnowieckich przychodni zakończyły się sukcesem. Z korzyścią dla budżetu miasta i samych pacjentów – twierdzą zgodnie obaj lekarze. Tego akurat nie są tak pewni pacjenci przychodni. – Zawsze jak coś jest prywatyzowane, to wiąże się to z kosztami po stronie pacjenta. Tylko na początku nikt nic o tym nie mówi, a nawet wszyscy uspokajają, że jakość świadczonych usług medycznych się podniesie. A potem okazuje się, że za niektóre badania trzeba płacić – mówi Irena Jaros. Podobnego zdania jest Adam Pionka. – Leczę się tutaj od lat. Ciekawe ile będę musiał do tego leczenia dopłacać po sprywatyzowaniu przychodni – niepokoi się.

W Wydziale Zdrowia uspokajają, że pacjenci przychodni w Milowicach nie mają się o co martwić. Mimo deklaracji naczelnika Wydziału Zdrowia, zaniepokojeni są też pracownicy przychodni. – Zawsze za zmianami idą zwolnienia – mówią.

Sytuacja finansowa milowickiej przychodni jest stabilna. Zaplanowany na 2011 rok wynik finansowy jest ujemny i wynosi minus 250 tysięcy złotych, ale pierwsze półrocze zakończyło się rezultatem dodatnim w wysokości 43 tysięcy złotych. Stan zobowiązań na 30 czerwca tego roku to 266 tysięcy złotych ( nie ma zobowiązań wymagalnych), stan należności – 291 tysięcy złotych.

Przychodnia zatrudnia 54 osoby na 48 etatach, w tym 12 lekarzy, 16 pielęgniarek, 7 rehabilitantów i psychologa. Obejmuje opieką ponad 7 tysięcy pacjentów zdeklarowanych do lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. W zakresie opieki specjalistycznej w przychodni funkcjonują między innymi poradnie: okulistyczna, urazowo – ortopedyczna, ginekologiczna, medycyny pracy, rehabilitacyjna, neurologiczna, dermatologiczna i psychologiczna. Wszystkie posiadają kontrakt z NFZ.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Ok i powiedzcie,czy nie można zwariować !? Mamy nadzieję,że na tym będzie koniec,nieprawdaż!?

ogłupiali pacjenci, 2011-11-08 11:04:37 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE