System eWUŚ to sukces, choć są też błędy

System eWUŚ to sukces, choć zdarzają się w nim błędy - powiedział wiceminister zdrowia Sławomir Neumann w środę podczas posiedzenia sejmowej komisji innowacyjności i nowych technologii. Według niego pierwsze miesiące działania systemu to czas na naprawę błędów.
System eWUŚ to sukces, choć są też błędy

System elektronicznej weryfikacji uprawnień świadczeniobiorców (eWUŚ) funkcjonuje od 1 stycznia. Pacjenci przychodzący do placówek ochrony zdrowia nie muszą przynosić dokumentów potwierdzających ubezpieczenie. Pracownicy rejestracji mogą sprawdzać ich uprawnienia online w systemie eWUŚ na podstawie numeru PESEL.

Czytaj też: Pozytywnie ocenili eWUŚ

Dotyczy to gabinetów lekarskich, przychodni i szpitali, które mają podpisane umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia. Jeśli w elektronicznym systemie pojawi się komunikat o braku uprawnień, pacjent może napisać oświadczenie, że jest ubezpieczony.

Według Narodowego Funduszu Zdrowia z systemu eWUŚ korzysta już ponad 98 proc. świadczeniodawców. Przez pierwsze trzy tygodnie funkcjonowania było ok. 40 mln zapytań o uprawnienia pacjenta do finansowania leczenia z NFZ - w przypadku ok. 4,8 proc. system wskazał na brak uprawnień.

Czytaj też:  eWUŚ też ma dziury

"Ten system sprostał wyzwaniom. Przy skali ok. 2 mln dziennych zapytań, skala kilkunastu lub kilkudziesięciu błędów przy sprawdzeniach pacjentów nie uprawnia do tezy, że system nie działa" - mówił Neumann podczas posiedzenia sejmowej komisji.

Przekonywał, że sporo nieprawidłowości jest wynikiem działań świadczeniodawców, np. doniesienia o tym, że w szpitalu codziennie trzeba "wklepać wszystkich pacjentów do systemu eWUŚ i zajmuje to bardzo dużo czasu". "Można to zrobić dzięki oprogramowaniu automatycznie i wówczas sprawdzenie 2 tysięcy pacjentów trwa 5 minut" - zapewniał.

Prezes Porozumienie Pracodawców Ochrony Zdrowia Bożena Janicka zwróciła uwagę, że nadal zdarza się wiele błędów w systemie. "Są przypadki, że eWUŚ - na podstawie numeru PESEL - wyświetla komunikat potwierdzający uprawnienia pacjentki, jednak dodatkowo podaje komunikat o tym, że nosi ona inne nazwisko - panieńskie".

"To są dane i problemy, z którymi my świadczeniodawcy nie powinniśmy mieć do czynienia" - powiedziała. Dodała, że "była też sytuacja ujawnienia w eWUŚ nazwiska biologicznych rodziców adoptowanego dziecka, którego matka nie chciała ujawnić".

Neumann zapewnił, że wszystkie problemy są na bieżąco wyjaśniane. Dodał, że aktualizacja baz NFZ oraz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych to ogromne wyzwanie. "Bazy są cały czas aktualizowane i weryfikowane, a dzięki eWUŚ wykryliśmy już wiele błędów w systemie PESEL" - podkreślił.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE