Szpital kliniczny w Olsztynie pod lupą NIK

Kontrolerzy NIK wykryli nieprawidłowości w przetargach przeprowadzonych w latach 2012–2014 w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Olsztynie.
Szpital kliniczny w Olsztynie pod lupą NIK
Według NIK Uniwersytecki Szpital Klinicznym w Olsztynie źle przeprowadzał przetargi. Fot. Pixabay.com

Według NIK postępowania były źle przygotowane i przeprowadzone. W dodatku zdarzało się, że łamano zasadę uczciwej konkurencji. W jednym z przetargów kupiono wartościowy sprzęt medyczny, który lecznicy wcale nie był potrzebny i nawet go nie rozpakowano.

W postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego na informatyzację szpitala nie wszystkie zamówione i zakupione urządzenia były lecznicy potrzebne. Prawie 50 tys. złotych wydano na skaner klisz RTG, który w ogóle nie był później wykorzystywany w badaniach pacjentów. Od chwili jego dostawy we wrześniu 2013 r. aż do czerwca 2015 r. (tj. do kontroli NIK) urządzenie to nie zostało nawet rozpakowane.

W tym samym postępowaniu zamawiane komputery przenośne opisano w taki sposób, aby ograniczyć krąg potencjalnych dostawców. W opisie zamówienia wskazano bowiem na konkretne rozwiązania techniczne – indywidualnie określony port szybkiej transmisji, stosowany w sprzęcie tylko jednego znanego producenta. W ocenie NIK, takie działanie było niezgodnie z ustawą Prawo zamówień publicznych, gdyż skutkowało naruszeniem zasady uczciwej konkurencji i równego traktowania podmiotów.

Zdaniem NIK do nieprawidłowości doszło również na etapie odbioru zakupionego sprzętu. 33 dostarczone tablety medyczne o wartości 95 tys. zostały przez szpital odebrane, pomimo że nie spełniały wymogów określonych w przetargu. Nie wyposażono ich bowiem w możliwość korzystania z internetu za pośrednictwem sieci komórkowych, co było jednym z istotnych warunków tego zamówienia.

Nieprawidłowości wykryto również w postępowaniu na wybór wykonawców dokumentacji niezbędnej do realizacji przez szpital dwóch projektów. Zostały przeprowadzone w taki sposób, aby uniknąć stosowania Prawa zamówień publicznych. Całość zamówienia podzielono na dwie części po to, by wartość poszczególnych części nie przekraczała kwoty zobowiązującej do stosowania tej ustawy. W dodatku w obu postępowaniach wygrał wykonawca reprezentowany przez osobę, która wcześniej powiązana była zawodowo z pełnomocnikiem ds. operacyjnych szpitala.

Kontrolerzy ustalili również, że przed wszczęciem tych postępowań informacje na temat kosztów zamawianej dokumentacji Szpital uzyskał właśnie od zwycięskiego wykonawcy.

Zdaniem NIK nieuzasadniona była także wypłata pełnego wynagrodzenia firmie szkolącej personel medyczny szpitala. Pomimo, że firma szkoleniowa z dziesięciu zaplanowanych szkoleń przeprowadziła tylko osiem, to i tak wypłacono jej całość kwoty (30 tys. zł) jaka przysługiwała za zrealizowanie przedmiotu umowy w pełnym zakresie.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE