Szpital nie przyjmuje oferty NFZ

Zwiększenie kontraktu na br. o 300 tys. zł i zawarcie ugody w sprawie nadwykonań za 2008 r. zaproponował szpitalowi w Tarnobrzegu (Podkarpackie) NFZ w Rzeszowie. Szpital nie przyjął oferty uznając ją za zbyt małą w porównaniu z realnymi zobowiązaniami NFZ.
Jak poinformował w piątek rzecznik NFZ w Rzeszowie Marek Jakubowicz Fundusz zaoferował dyrekcji szpitala zawarcie ugody w sprawie zapłaty za tzw. nadwykonania za 2008 rok w wysokości 250 tys. zł. oraz zapłaty za świadczenia nielimitowane z 2009 roku w wysokości 37 tys. zł.

Ponadto NFZ proponuje zwiększenie kontraktu w specjalistycznej opiece ambulatoryjnej o 22 tys. oraz wypłatę środków za wykonane świadczenia natychmiast po przedłużeniu dokumentów rozliczeniowych, a nie - jak dotychczas - po 20 dniach zwłoki.

Jakubowicz zaznaczył, że "Fundusz zaoferował tej placówce pomoc w ramach swoich kompetencji i możliwości".

NFZ ma także przygotowane 750 tys. zł. na zakontraktowanie przez szpital pododdziału udarowego. Będzie to możliwe po zgłoszeniu przez placówkę pełnej obsady kadrowej.

Propozycje te nie zostały jednak przyjęte przez dyrekcję Wojewódzkiego Szpitala w Tarnobrzegu. Zastępca dyr. placówki ds. administracyjno-technicznych Wojciech Wąsik przypomniał w piątek w rozmowie z PAP, że jednym z warunków podpisania kontraktów przez podkarpackie szpitale na 2010 r. było zagwarantowanie przez NFZ zwiększenie kontraktu w drugim półroczu o 10 proc. W przypadku szpitala w Tarnobrzegu jest to ok. 2,5 mln zł więcej, a nie zaproponowane przez Fundusz 300 tys. zł.

- Tak naprawdę to żadne konkretne propozycje ze strony Funduszu nie padły. NFZ rozmawia z nami przez media. Było spotkanie z panią dyrektor, ale polegało to raczej na sondowaniu dyrekcji szpitala, a nie na podawaniu konkretnych propozycji - powiedział Wąsik.

Dodał też, że oferta ugody w sprawie nadwykonań za 2008 r. w wysokości 250 tys. zł jest zbyt mała, ponieważ NFZ zalega szpitalowi z tego tytułu ponad 1,24 mln zł. Jak zaznaczył, ugoda spowodowałaby rezygnację szpitala z dalszych roszczeń na drodze sądowej, które toczą się już od kilku miesięcy.

Szpital znalazł się w bardzo trudnej sytuacji finansowej, m.in. ze względu na pomoc, jaką zaoferował ofiarom tegorocznej powodzi. Zwiększono np. liczbę karetek wraz załogami z trzech do dziewięciu. Ponadto wzrosłą liczba pacjentów hospitalizowanych, wymagających szczegółowej diagnostyki; wykonywano szczepienia służb ratowniczych; badano na miejscu ofiary powodzi. Szpital szacuje, że pomoc udzielona powodzianom kosztowała placówkę ok. miliona zł.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE