PARTNER PORTALU
  • BGK

Szpital w Gorzowie Wielkopolskim zadłużony

  • Rynek Zdrowia (Marzena Sygut)    6 września 2011 - 11:33
Szpital w Gorzowie Wielkopolskim zadłużony

Po dwóch latach stabilizacji znów rośnie dług Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie Wielkopolskim. W ciągu pół roku zobowiązania lecznicy wzrosły o 15 mln zł. Elżbieta Polak, marszałek województwa lubuskiego, już wysłała wniosek o kontrolę szpitala do rzecznika dyscypliny finansów publicznych i apeluje do dyrektora lecznicy o większą ostrożność w wydawaniu pieniędzy.




Przypomnijmy, że Szpital Wojewódzki w Gorzowie Wielkopolskim (zabierz głos/oceń prezydenta) od lat boryka się z problemami finansowymi. Dla wielu stał się już synonimem niegospodarności. Kiedy przez ostatnie dwa lata stan zobowiązań ustabilizował się wszyscy odetchnęli z ulgą. Jednak nie na długo…

Czytaj też: 1,6 mln dla gorzowskiego szpitala

Niepokój organu założycielskiego wzbudził fakt wzrostu zobowiązań w ostatnim półroczu, tym bardziej, że samorząd udzielił placówce olbrzymiej pomocy finansowej. W ostatnich latach szpital otrzymał 231,5 mln zł wsparcia, a kontrakt z NFZ wzrósł ze 142 mln zł w roku ubiegłym do 170 mln zł w bieżącym.

Nie można pomagać bez końca

Marszałek Elżbieta Polak (zabierz głos/oceń marszałka), przyznaje, że faktem jest, iż sytuacja finansowa szpitala była w ostatnim okresie ustabilizowana. Świadczył o tym zarówno spadek zobowiązań, jak i dodatni wynik finansowy placówki.

- Z pewnością był to efekt dużych nakładów finansowych, poczynionych przez województwo, nie tylko w gotówce, ale też w postaci wsparcia realizacji inwestycji. To dało duży oddech szpitalowi - twierdzi Polak. - Jeśli się weźmie pod uwagę fakt, że budżet województwa wynosi 500 mln zł i zestawi się to z pomocą, jaką otrzymał szpital (ponad 230 mln zł), to dopiero widać, ile zainwestowano w tę placówkę - mówi.

Czytaj też: Nie będzie pieniędzy na inwestycje z powodu długów szpitala

Ponieważ w ostatnich latach sytuacja finansowa szpitala była stabilna, samorząd województwa podjął działania w kierunku restrukturyzacji, popierając w tej kwestii decyzje nowego dyrektora.

Wsparł zarządzającego placówką audytem zewnętrznym i przeznaczył dla szpitala olbrzymie środki finansowe, m.in. na  inwestycje (zakup sprzętu, modernizacja oddziałów, termomodernizacja, kolektory solarne).

Samorząd województwa poręczył także pożyczkę w wysokości 46,5 mln zł, udzielił dwóch pożyczek z budżetu województwa - jedną w wysokości 2,5 mln zł, a kolejną w kwocie 85 mln zł. Szpital dostał także zwrot środków z konta komorniczego (41,3 mln zł), a ponadto wcześniej z budżetu państwa otrzymał 26,9 mln zł na dokończenie restrukturyzacji.

Oprócz tego, uzyskał wsparcie poczynionych inwestycji zarówno z budżetu województwa, jak też z Lubuskiego Regionalnego Programu Operacyjnego.

Czytaj też: Gorzów Wlkp.: oddział zakaźny wciąż zawieszony

- Zostawiłam ten szpital, jako wicemarszałek odpowiedzialny za ochronę zdrowia i lubuski program operacyjny ze stanem bilansowym placówki na koniec ubiegłego roku wynoszącym 243,4 mln zł. Tymczasem na koniec I półrocza br., wynosił on już  258,6 mln zł, to wielka różnica - mówi Polak.

Przypomina też, że ten szpital jest dla regionu placówką specjalnej troski. - Pomoc udzielona szpitalowi zablokowała szereg innych inwestycji w województwie, tym bardzie nie może ona trwać bez końca - dodaje.

Leczenie kosztuje

W odpowiedzi na zarzuty marszałka, dyrektor szpitala Andrzej Szmit tłumaczy, że zwiększenie zobowiązań to efekt niezapłaconych przez fundusz nadwykonań.

- Jeśli wykonuje się świadczenia medyczne, bo jest się do tego zobowiązanym, to oczekuje się zapłaty za ten obowiązek - mówi Szmit. - A co może zrobić szpital, gdy wykonał świadczenia, a obowiązki płatnika dotyczące finansowania nie zostały dotrzymane? - pyta. - Fundusz zalega nam ponad 8 mln zł za nadwykonania - tłumaczy.

- Ponieważ, nie dostaliśmy w tym roku żadnych dodatkowych środków, ani od płatnika, ani też od organu założycielskiego, musieliśmy jakoś zapłacić naszym dostawcom. Jedynym sposobem było zaciągnięcie kredytu, co też zrobiliśmy - mówi Szmit.

- Za opóźnienie w płatnościach dostawcom usług i towarów płacimy odsetki w wysokości 13 proc. Kredyt, który zaciągnęliśmy w firmie, jest niżej oprocentowany - na 11 proc. Takie rozwiązanie jest, więc chyba korzystniejsze z punktu widzenia szpitala - dodaje.

Dyrektor zapewnia też, że dług ma jedynie charakter księgowy. Wzrósł on drastycznie w czerwcu, w momencie zaciągnięcia kredytu. Jednak już w lipcu, kiedy placówka spłaciła część zobowiązań, spadł o 5 mln zł.

- Jeśli doliczy się do tego nadwykonania, które są na poziomie 8 mln zł, rezerwy celowe w wysokości blisko 2 mln zł, które szpital musi posiadać, to gołym okiem widać, że sytuacja w niczym nie odbiegała od tej, która była pod koniec ubiegłego roku.

Jedyna różnica, to ta, że chwilowo musieliśmy się posłużyć nie płatnościami ze strony NFZ, ale ze strony prywatnej firmy - tłumaczy dyrektor Szmit.

Dodaje: - Jeśli w roku bieżącym nie daje się nic na utrzymanie tego ośrodka, bo cały budżet województwa na ochronę zdrowia (600 tys. zł) przeznacza się na Szpital w Zielonej Górze, to nie można oczekiwać cudu.

Zbyt wiele inwestycji?

Z taką wersją zdarzeń nie zgadza się marszałek Polak. Uważa, że istnieje prawdopodobieństwo, że dyrekcja przeinwestowała w remonty, naprawy, zakupy sprzętu. Dlatego zmuszona była zaciągnąć kolejny ośmiomilionowy kredyt.

- Jeśli wprowadza się restrukturyzację placówki, będącej w tak trudnej sytuacji, to trzeba to robić według planu. Nie można zaczynać wszystkiego na raz. Podejrzewam, że dyrektor z kontraktu płaci za kolejne remonty - twierdzi Polak.

I zaraz dodaje: - Nie kwestionuję, że szpital był bardzo zaniedbany, ale nie można podejmować działań, które zaburzają płynność finansową placówki. Wszystko trzeba sprawdzić - mówi Polak.

Marszałek zarządziła kontrolę doraźną szpitala, która ma odpowiedzieć na pytanie: dlaczego zadłużenie placówki rośnie.

- Dyrektor twierdzi, że wzrost zobowiązań to wynik niezapłaconych nadwykonań, wzrostu amortyzacji w związki z zakupem sprzętu wysokospecjalistycznego i wkładu własnego do projektów unijnych - tłumaczy marszałek. Kontrola wykaże czy tak jest istotnie, a zarząd województwa wyciągnie stosowne wnioski.

Dyrektor ripostuje: - Sytuacja jest kuriozalna. Dziś zarząd oczekuje, że nie będą wydawał pieniędzy na remonty dachu, okien i na inne pilne potrzeby, a za dwa lata, kiedy wszystko się posypie, będą mieli pretensje, że doprowadziłem do ruiny własność publiczną - tłumaczy.

Odwołania nie będzie

Marszałek Polak wyjaśnia jednak, że w związku z wyższym zadłużeniem szpitala, zarząd województwa nie ma zamiaru odwoływać dyrektora.

- Zaciągnął długi, niech je spłaca, niech kończy projekty, które zaczął realizować. Razem wykonaliśmy olbrzymią pracę dla tego szpitala. Myślę, że trzeba wszystko wyjaśnić i szpital znów wyjdzie na prostą - twierdzi Polak.

- Dopóki jednak ja nadzoruje ten szpital nie pozwolę na takie historie. Nie będzie żadnej litości przy przekraczaniu planów finansowych i prawa. Czuwanie nad tym to nasz obowiązek. Wiemy, na czym polegają uprawnienia organu nadzorującego. Zarządzanie takim molochem, to nie jest zabawa - dodaje. Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.