PARTNER PORTALU
  • BGK

Szpital w Kluczborku: Lekarze zostali podkupieni przez szpital w Oleśnie

  • PAP    1 maja 2018 - 13:32
Szpital w Kluczborku: Lekarze zostali podkupieni przez szpital w Oleśnie
Szpital powiatowy w Kluczborku zawiesił działanie oddziału wewnętrznego. (Zdj. ilustracyjne, for. Rynekzdrowia.pl)

Od wtorku (1 maja) szpital powiatowy w Kluczborku zawiesił działanie oddziału wewnętrznego, z powodu przejścia grupy lekarzy do jednostki w sąsiednim Oleśnie. Bez interny pozostaje szpital w Głuchołazach.




  • Szpital powiatowy w Kluczborku zawiesił działanie oddziału wewnętrznego.
  • Powodem zmian było przejścia grupy lekarzy do jednostki w sąsiednim Oleśnie.
  • Piotr Pośpiech, starosta kluczborski ma żal do swojego sąsiada, który według wcześniejszych deklaracji, miał unikać podkupywania personelu.

Problemy szpitali w północno-wschodniej części województwa opolskiego, gdzie mieszka około 140 tysięcy osób, rozpoczęły się na przełomie roku.

Z powodu braku lekarzy funkcjonowanie oddziałów wewnętrznych zawiesiły szpitale powiatowe w Oleśnie i Kluczborku. Poszukiwania chętnych trwały kilka tygodni. Starosta kluczborski oferował możliwość uzyskania wynagrodzenia w wysokości kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie i mieszkanie, władze powiatu oleskiego zgodziły się na zwiększenie o milion złotych budżetu na wynagrodzenia w swojej placówce.

Na początku lutego wznowiono funkcjonowanie interny w obydwu szpitalach. Jak powiedział PAP starosta oleski Stanisław Belka, sytuację uratowali lekarze, którzy zdecydowali się na pełnienie dyżurów w różnych formach zatrudnienia. Starostwu w Kluczborku udało się ściągnąć do powiatu grupę sześciu lekarek z Wielunia. W połowie kwietnia wszystkie panie zrezygnowały z pracy w Kluczborku, żeby przenieść się do sąsiedniego Olesna.

- Decyzja lekarek całkowicie nas zaskoczyła. Panie widziały nasz szpital, podpisały umowy na czas nieokreślony. Byliśmy zwodzeni do ostatniego dnia. Dziwi mnie ich postawa. Są lekarzami i doskonale wiedzą, że ich odejście oznaczało konieczność zamknięcia oddziału z dnia na dzień, bo w dwa tygodnie znalezienie zastępstwa jest nierealne - powiedział Piotr Pośpiech, starosta kluczborski.

Jak dodał, jest już długi weekend i kolejne dni bez szans na skuteczne poszukiwania lekarzy. Udało się rozesłać około czterdziestu pacjentów do innych szpitali lub do domów, ale po raz drugi w tym roku szpital jest bez interny.

Samorządowiec ma żal do swojego sąsiada, który według wcześniejszych deklaracji, miał unikać podkupywania personelu.

- Rozumiem, że Olesno robiło bokami, ale to co się dzieje, jest po prostu chore. Jeżeli samorządy zaczynają robić podjazdy pod sąsiadów, by podbierać im personel, to rozpoczynają niebezpieczną grę w "kto da więcej", gdzie dobro pacjentów stoi na dalszym planie. Zrozumiałbym, gdyby sąsiad poprosił o dwóch lekarzy, ale przejęcie całego zespołu oznacza natychmiastowe zamknięcie oddziału w naszym szpitalu - uważa Pośpiech.

Dodaje: - To dla mnie nie jest może wypowiedzeniem otwartej wojny, ale na pewno oznaką upadku jakichkolwiek zasad i koniec gotowości do spojrzenia na interes społeczny z pułapu wyższego niż własne podwórko - uważa Pośpiech.

Starosta Belka podkreślał, że decyzja o zatrudnieniu zespołu lekarek z Kluczborka nie była celowym działaniem na szkodę sąsiada, choć przyznał, że sytuacja jest niezręczna.

- Inwestujemy w sprzęt medyczny, staramy się zapewnić odpowiedni standard usług, a do tego konieczny jest personel. Jako samorząd zobowiązaliśmy do znalezienia lekarzy dyrekcję naszego szpitala, która samodzielnie prowadziła rozmowy z różnymi lekarzami. Na tę chwilę problem jest rozwiązany - powiedział Belka.

Oprócz szpitala w Kluczborku, do połowy maja zamknięty będzie oddział internistyczny szpitala w Głuchołazach. Tam także powodem jest brak lekarzy, chociaż wicestarosta Nysy Piotr Woźniak poinformował PAP, że podległa samorządowi placówka jest gotowa zagwarantować specjaliście pobory na poziomie kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie i mieszkanie.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
  • 10.

    JUBILEUSZOWA EDYCJA 14-16 maja 2018, Katowice • Spodek i MCK • Metropolia GZM

Pobierz aplikację EEC
WIĘCEJ
KOMENTARZE (1)

  • obs1248, 2018-05-02 10:30:55

    Braki liczby lekarzy znane są od dziesięcioleci. Co robi minister edukacji by rozwiązać ten problem? Menadżerów -zaś-mamy w bród;nawet z miotłą. Wystarczy ustanowić stypendia fundowane - nawet zagraniczne(odpracowywane przez np 10 lat).