Szpital w Stalowej Woli nie pójdzie pod topór

  • sztafeta.pl
  • 12-07-2012
  • drukuj
Szpital powiatowy w Stalowej Woli uda się najprawdopodobniej ocalić przed prywatyzacją, bo Państwowa Inspekcja Pracy nie domaga się by zaległe „trzynastki” wypłacać pracownikom natychmiast. 9 milionów, jakie poszłoby na te wypłaty, rozłożyłoby szpital na łopatki.
Szpital w Stalowej Woli nie pójdzie pod topór

PIP przyjęła ze zrozumieniem wyjaśnienia dyrekcji szpitala. Trzynastki za rok 2010 – zgodnie z porozumieniem, które kwestionował jeden z lekarzy – nie należą się. Pozostałe zaległe pieniądze, zostaną wypłacone zgodnie z ustalonymi już terminami, a nie od razu.

Czytaj też: Będzie komercjalizacja szpitala w Stalowej Woli?

Tymczasem niemal wszyscy pracownicy szpitala, podpisali już nowe umowy o pracę, z których trzynastka znika. To jeden z elementów restrukturyzacji szpitala.

– Podpisują nowe umowy oczywiście z drobnymi wyjątkami. Jednym z nich jest przewodniczący związku lekarzy. Cieszę się jednak, że „zmasowanych akcji” nie ma. To dobrze wróży szpitalowi. Ważne jest, że te „siły destrukcyjne” to jednostki. Choć próbują siać niepokój i coś rozgrywać, nie wychodzi im to – mówi Robert Fila, stalowowolski starosta. To właśnie pod starostwo podlega szpital.

Cięcia są konieczne, bo placówka zdrowotna na koniec roku musi wykazać, że jest rentowna, że nie ma finansowej straty. Jeśli tak się nie stanie, to może zostać nawet zlikwidowany.

– Podczas rozmów z pracownikami padały często pytania: po co restrukturyzacja szpitala, skoro w innych miastach się tego nie robi. I co się okazało? Minęło kilka miesięcy i restrukturyzacje w innych szpitalach też są. Tylko, że my w wyścigu o ocalenie szpitala w Stalowej Woli, jesteśmy o te kilka miesięcy do przodu i nie robimy restrukturyzacji tak jak inni czyli z nożem na gardle. I mamy większe szanse na ocalenie placówki – dodaje starosta Fila.

Sporo zmienić się może także w podejściu personelu do pacjentów. A to dlatego, że i personel może się zmienić. Przynajmniej część.

Dla przykładu: o tym, kto będzie ordynatorem na danym oddziale decydować mają konkursy. Wkrótce zostaną ogłoszone.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE