Szpital zapowiada walkę o oddział ratunkowy

  • www.dziennik.stargard.pl ( B.S.)
  • 09-01-2012
  • drukuj
– Będziemy nadal starać się, aby oddział ratunkowy mógł w przyszłości istnieć w Stargardzie – mówi Ireneusz Rogowski, członek zarządu powiatu odpowiedzialny za sprawy związane ze służbą zdrowia.
Szpital zapowiada walkę o oddział ratunkowy
Od nowego roku jednostka, która funkcjonowała w stargardzkim szpitalu, przestała istnieć.

Radny, na co dzień sprawujący kontrolę m.in. nad dyrektorem stargardzkiej placówki medycznej, twierdzi że rozwiązania umowy na szpitalny oddział ratunkowy nie udało się uniknąć. Nie oznacza to jednak definitywnego końca SOR-u w naszym mieście.

– Szpital otrzymał zapytanie z NFZ, czy spełnia wszystkie warunki do realizacji świadczeń w szpitalnym oddziale ratunkowym w oparciu o nowe przepisy. Gdy dostał negatywną odpowiedź, zaproponował, aby to szpital wystąpił o wypowiedzenie kontraktu za porozumieniem stron. W praktyce nie mieliśmy wyboru. Odmowa oznaczałaby, że NFZ zrobi to sam, co z kolei wiąże się z dwuletnią blokadą na możliwość zakontraktowania umowy na szpitalny oddział ratunkowy – tłumaczy Ireneusz Rogowski.

Stargardzki SOR powstał na mocy warunkowej umowy zawartej między szpitalem a funduszem zdrowia w kwietniu 2010 roku. W tym czasie szpital miał spełnić wszystkie warunki narzucone przez unijne przepisy i choć w listopadzie minionego roku rozporządzenie ministra zdrowia nieco je złagodziły, przyszpitalna jednostka nie była w stanie wypełnić wszystkich warunków umowy. Chodzi głównie o kwestie wyposażenia oraz wielkość pomieszczeń.

– Będziemy nadal starać się, aby szpitalny oddział ratunkowy mógł w przyszłości istnieć w Stargardzie (zabierz głos/oceń prezydenta) – mówi Ireneusz Rogowski. Według niego, jest szansa na spełnienie warunków narzuconych przez NFZ, co umożliwi podpisanie kontraktu już w drugim kwartale 2012 roku. W tym czasie obowiązki SOR-u przejmie po części Izba Przyjęć, mająca powstać w miejsce omawianego oddziału.

Przekształcenie w Izbę Przyjęć, choć niewiele zmieni dla pacjenta, będzie miało niemały wpływ na budżet szpitala. Zakontraktowanie Izby Przyjęć to trzy razy mniejsze środki. W ten sposób szpital otrzyma w pierwszym kwartale o 500 tys. zł mniej niż gdyby miał kontrakt na SOR.

Jak udało nam się ustalić, stargardzki oddział miał problem przede wszystkim z zapewnieniem odpowiedniej powierzchni na pomieszczenia. W grę wchodzi również kwestia wyposażenia. Przykładowo: na cztery wymagane przepisami respiratory, szpital posiada tylko dwa.

Obecny dyrektor szpitala jest jednak optymistą. – Próbujemy odtworzyć SOR. Musi dojść do przeprojektowania przez architektów obszarów, na które podzielona jest jednostka. Tak więc, najistotniejsze są tu kwestie budowlane – mówi Jacek Siwulski, dyrektor SPZZOZ w Stargardzie.

– W tym samym miejscu i z tym samym sprzętem funkcjonuje teraz Izba Przyjęć. W praktyce zmieniła się więc tylko nazwa oraz wielkość finansowania. Dążymy również do utrzymania zatrudnienia na tym samym poziomie, tak aby obecny personel miał pracę – dodaje.
Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE