Szpitale. Czy czeka je bankructwo?

Jeśli Ministerstwo Zdrowia nie zapewni szpitalom pieniędzy na wypełnienie postanowień znowelizowanego prawa zamówień publicznych, a tym samym waloryzacji kontraktów, to czeka je bankructwo.
Szpitale. Czy czeka je bankructwo?
Szpitale w Polsce są zadłużone na ponad 10 mld zł. Fot. Pixabay.com

Szpitale w Polsce są zadłużone na ponad 10 mld zł. W związku ze złą kondycją finansową, wynikającą m.in. z kłopotów w pozyskaniu kredytowania, nagminnie wydłużają terminy płatności z ustawowych 65 dni do nawet 120, czyli odraczają płatności aż o 4 miesiące. W przypadku dostaw leków umowy są konstruowane jednostronnie tak, żeby dostawa leków odbywała się na żądanie, ale faktura była wystawiana jedynie raz w miesiącu.

Czytaj też: Rządowy program zliwiduje ponad sto szpitali?

Ratując się przed bankructwem, zmuszają dostawców do wydłużania terminów płatności, nakładając na nich w ramach usług i dostaw świadczonych na podstawie ustawy o zamówieniach publicznych kary nieadekwatne do wyrządzonej szkody i przenoszą tak wiele jak się da – kosztów i ryzyka prowadzonej działalności – na podwykonawców, stawiając ich niejednokrotnie na granicy rentowności czy nawet upadłości.

Dodatkowo NFZ przyjął, że w razie zwiększenia kosztów usług zewnętrznych można zwiększyć finansowanie na ich pokrycie, ale jednocześnie nie zostaną wypłacone środki za nadwykonania. W tej sytuacji bardzo ważne jest, żeby samorządy otrzymały od Ministerstwa Zdrowia pieniądze na zapewnienie waloryzacji kontraktów.

Zdaniem Marka Kowalskiego, przewodniczącego Federacji Przedsiębiorców Polskich, przy rosnącej stawce wynagrodzenia minimalnego bez zwiększenia ryczałtu związanego z wykonanymi zabiegami szpitale nie mają najmniejszych szans utrzymać się – przy założeniu zdrowych zasad ekonomicznych.

– Należy pamiętać, że od 1 stycznia 2017 roku koszty wynagrodzeń – które stanowią ogromna część wydatków szpitala – wzrosną od 8,5 proc. do 37 proc. i muszą one być poniesione przez szpitale, a w zasadzie ich podmioty założycielskie czyli samorządy. Dlatego wsparcie Ministerstwa Zdrowia w sfinansowaniu tak znacznych podwyżek jest niezbędne – uważa Marek Kowalski.

Renegocjacja długoterminowych kontraktów zawieranych w ramach przetargów publicznych przez firmy usługowe ze szpitalami mimo ustawowego wymogu waloryzacji umów nadal przysparza wiele trudności podmiotom realizującym zamówienia publiczne. Zmiany w wysokości kontraktów umożliwia nowelizacja Prawa zamówień publicznych – obejmująca zobowiązanie do stosowania umów o pracę gdy charakter pracy tego wymaga oraz uwzględnienia w budżetach wzrostu minimalnego wynagrodzenia. Problemy z waloryzacją umów wynikają z konieczności poniesienia wyższych kosztów przez szpitale, a wobec zadłużenia polskich jednostek służby zdrowia brak funduszy na ten cel.

Według Marka Kowalskiego sposobem na usprawnienie działania służby zdrowia są płatności z użyciem cesji wierzytelności, gdzie szpital rozlicza się z wykonawcą za pośrednictwem banku. Placówki służby zdrowia mogą w ten sposób rozłożyć płatność na dogodne raty i wynegocjować korzystne oprocentowanie. Wyzwaniem jest jednak uzyskanie zgody podmiotu założycielskiego szpitali. Zgodnie z ustawą o działalności leczniczej taki organ musi udzielić jednostkom zgody na zawarcie cesji. W przypadku szpitala wojewódzkiego będzie to samorząd województwa, a powiatowego – samorząd powiatu. W 2014 roku tylko w 22 proc. zamówień pochodzących od placówek służby zdrowia – których wartość wyniosła 182 mln zł – wykorzystano taki model płatności.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE