PARTNER PORTALU
  • BGK

Szpitale powiatowe: Środki finansowe na wyczerpaniu. Jak długo jeszcze wytrzymają?

  • RynekZdrowia.pl/AT    4 kwietnia 2018 - 09:04
Szpitale powiatowe: Środki finansowe na wyczerpaniu. Jak długo jeszcze wytrzymają?
Najpoważniejszym problemem, i to właśnie przede wszystkim dla szpitali powiatowych, są kwestie kadrowe (fot.shutterstock)

Szpitale powiatowe dostają mniej pieniędzy. Dokłada im się też kolejne obowiązki. Mogą tego nie wytrzymać.




  • Waldemar Stylo, dyrektor Szpitala Powiatowego w Chrzanowie, ma wrażenie, że sieć szpitali została stworzona po to, aby posegregować szpitale na lepsze i gorsze, i niestety - jego zdaniem - szpitale powiatowe zostały jednoznacznie dołączone do tych gorszych.
  • Problemem dla szpitali powiatowych, są także kwestie kadrowe.
  • Stawki lekarzy w szpitalach powiatowych są wyższe niż w szpitalach klinicznych. One muszą być wyższe, żebyśmy tych lekarzy w ogóle mieli - zauważa Marcin Kuta, dyrektor Specjalistycznego Szpitala im. E. Szczeklika w Tarnowie.
  • Zaskoczenie wśród dyrektorów szpitali budzi też fakt, że tak mało mówi się, o t tym jaki problem - według dyrektorów - wywoła i już wywołało porozumienie podpisane przez ministra z Porozumieniem Rezydentów OZZL.

Szpitale powiatowe dysponują ponad 50 proc. wszystkich łóżek w kraju, odbywa się w nich ponad 60 proc. hospitalizacji, ale otrzymują tylko 40 proc. środków przekazywanych na ten cel. Dla całego systemu zasadniczą zmianą w ostatnim czasie było wejście w życie sieci szpitali. Jak ta reforma wpłynęła na funkcjonowanie powiatowych lecznic?

- Gdy negocjowaliśmy z resortem zdrowia, postanowiliśmy walczyć o zmiany w ustawie sieciowej, bo wejście jej w życie bez rozporządzeń zmiękczających, czyli np. dopuszczających ortopedię w I stopniu referencyjności, wyglądałoby bardzo źle - przypomina Waldemar Malinowski, prezes zarządu Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych (OZPSP).

Jak podkreśla, dyrektorzy na pewno odczuwają swoisty komfort zarządzania pieniędzmi w obrębie ryczałtu: - Sieć bezwzględnie trzeba jednak poprawić. Wystarczy popatrzeć np. na świadczenia intensywnej terapii - wszyscy mówią, że powinny one być wyłączone z ryczałtu.

Z kolei Waldemar Stylo, dyrektor Szpitala Powiatowego w Chrzanowie, ma wrażenie, że sieć została po to stworzona, aby posegregować szpitale na lepsze i gorsze, i niestety - jego zdaniem - szpitale powiatowe zostały jednoznacznie dołączone do tych gorszych.

Ucieczka kadr

Najpoważniejszym problemem, i to właśnie przede wszystkim dla szpitali powiatowych, są kwestie kadrowe. - Obowiązki dodatkowe, które zostały nałożone na szpitale sieciowe od Nowego Roku, czyli uruchamianie m.in. poradni internistycznych, spowodowały, że lekarze z oddziałów coraz chętniej przechodzą do pracy do formie ambulatoryjnej - wyjaśnia Waldemar Stylo, dodając, że w opiece ambulatoryjnej łatwiej sobie ułożyć harmonogram, a pacjenta zawsze można skierować na oddział.

Regulacje prawne nie są jedyną przyczyną ruchów kadrowych. Najważniejsze oczywiście są finanse.

Czytaj też: Szpitale powiatowe powinny być uznane za priorytetowe

- Obserwuję ostatnio zaskakujące zjawisko. Mianowicie stawki lekarzy w szpitalach powiatowych są wyższe niż w szpitalach klinicznych. One muszą być wyższe, żebyśmy tych lekarzy w ogóle mieli - zauważa Marcin Kuta, dyrektor Specjalistycznego Szpitala im. E. Szczeklika w Tarnowie.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (1)

  • Beata, 2018-04-04 11:21:01

    KATASTROFA DEMOGRAFICZNA ! Oto co zostawili nam mądrale z poprzedniej koalicji PO i PSL i jeszcze wcześniejsze rządy SLD. Ludzie bez wyobraźni. Trzeba było wtedy 500 plus dać !