Szpitale przez całą dobę

  • Przegląd prasy/Życie Warszawy
  • 15-01-2010
  • drukuj
Wojewoda mazowiecki zadecydował, że od 1 lutego znikają ostre dyżury. Wszystkie stołeczne urazówki przyjmą pacjenta o każdej porze dnia i nocy.
Szpitale przez całą dobę

Osoby z poważnymi urazami trafią do lecznicy najbliżej miejsca zdarzenia, a nie zamieszkania. Po chorego karetka wyruszy z wyznaczonego miejsca w rejonie (np. przy szpitalu czy przychodni). Później wróci i poczeka na kolejne wezwanie.

„Koniec horroru pacjentów. Likwidujemy uciążliwy system” – powiedział „Życiu Warszawy” Jacek Kozłowski, wojewoda mazowiecki. Ocenia on, że czas oczekiwania na pomoc skróci się do kilkunastu minut.

Gdy codziennie dyżurował tylko jeden szpital, przez izbę przyjęć przewijało się nawet 200 pacjentów. Na założenie gipsu czekali po sześć godzin. Dyrektorzy szpitali liczą, że codziennie przyjmą nie więcej niż 20 chorych.

Na razie znikną tylko dyżury urazowo-ortopedyczne. Za kilka miesięcy wojewoda chce zrezygnować również z dyżurów laryngologicznych.

Czy stołeczne szpitale są gotowe na taką rewolucję? W Łodzi po zniesieniu od 1 stycznia ostrych dyżurów system się załamał. Do lecznic zgłosiło się tylu chorych, że oddziały się zakorkowały.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE