Szpitale zwalniają dietetyków

  • Katarzyna Rożko/Rynek Zdrowia
  • 22-06-2011
  • drukuj
Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie zwolniło 12 z 18 dietetyków, którzy pracowali na oddziałach. W zadłużonych szpitalach etat dietetyka jest często pierwszym do likwidacji.
Szpitale zwalniają dietetyków

Tymczasem na uczelniach medycznych i zawodowych kierunek dietetyka bije rekordy popularności. Gdzie więc znajdą pracę rzesze przyszłych dietetyków? Specjaliści twierdzą, że przekształcą się oni w doradców ds. żywienia, pracujących m.in. w zakładach kosmetycznych, sanatoriach, gastronomii.

Zadłużony na 160 mln zł Instytut-Pomnik Centrum Zdrowia Dziecka, szukając oszczędności, zwolnił dwie trzecie dietetyków pracujących na oddziałach. Sześciu, których pozostało, będzie tworzyło zespół specjalistów, dostępnych na wezwanie lub przez telefon.

– W sumie w szpitalu zatrudnionych było 32 dietetyków. Na każdym oddziale pracował jeden, pozostali w kuchni. Sytuacja finansowa placówki wymaga szukania oszczędności. Zdecydowaliśmy więc zrezygnować z zatrudniania dietetyka na każdym oddziale na rzecz powołania zespołu dietetyków – wyjaśnia w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl dr Paweł Trzciński, rzecznik Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie.

Zespół sześciu dietetyków będzie udzielać porad dietetycznych osobiście na oddziałach lub telefonicznie. Jak zapewnia dr Trzciński, mali pacjenci będą mieć dobry dostęp do porad dietetycznych.

Zwolnienie dietetyków to szybki i jak może się wydawać bezbolesny sposób na odciążenie szpitalnego budżetu. Tymczasem według danych WHO nawet 70 proc. chorób ma źródło w złym odżywianiu.

W ostatnich trzydziestu latach liczba otyłych nastolatków wzrosła w Polsce dziesięciokrotnie, a w ciągu pięciu ostatnich lat – dwukrotnie. Coraz więcej dzieci choruje na cukrzycę, nadciśnienie, zmaga się z otyłością. Wszystkie potrzebują pomocy dietetyka.

Jednocześnie coraz mniej ośrodków leczenia zarówno dorosłych jak i dzieci dostrzega potrzebę włączenia dietetyka do procesu leczenia pacjenta.

Rośnie za to liczba chętnych na zdobycie zawodu dietetyka. W 2009 roku Akademia Medyczna im. Piastów Śląskich we Wrocławiu uruchomiła na Wydziale Nauk o Zdrowiu kierunek dietetyka w trybie 3-letnich studiów stacjonarnych.

– Mamy za sobą dwie rekrutacje i możemy powiedzieć, że kierunek cieszy się bardzo dużą popularnością. Na każdy indeks było chętnych 10 kandydatów. To największa ilość kandydatów na jedno miejsce na naszej uczelni – mówi portalowi rynekzdrowia.pl dr Bożena Regulska-Ilow, kierownik Zakładu Dietetyki Akademii Medycznej we Wrocławiu.

Przypomina, że od 2006 roku profesja dietetyka należy do zawodów medycznych, więc powinien on być absolwentem uczelni medycznej. Podkreśla też, że pacjent prowadzony przez dietetyka i dobrze odżywiony lepiej reaguje na leczenie, skraca się czas jego hospitalizacji i rekonwalescencji.

– To zawód z dużymi perspektywami, choć można przypuszczać, że dietetycy, którzy kształcą się dzisiaj, znajdą pracę raczej w poradniach dietetycznych niż w szpitalach. Znam dyrektorów szpitali, którzy przywiązują dużą wagę do żywienia pacjentów, z sukcesem prowadzą szpitalne kuchnie, zatrudniają dietetyków. Jednak w wielu lecznicach zwraca się uwagę przede wszystkim na koszty, oddając żywienie w ręce firmy cateringowej, a jakość tego jedzenia mało kto kontroluje – zwraca uwagę dr Regulska-Ilow.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.