Szpitalne długi jak gorący kartofel

Zobowiązania finansowe szpitalnych SPZOZ-ów i instytutów badawczych wyniosły w I kwartale tego roku 11,2 mld zł. Wśród największych dłużników jest SPZOZ należący do samorządu miasta.
Szpitalne długi jak gorący kartofel
Szpital w Grudziądzu należy do najbardziej zadłużonych placówek leczniczych w kraju(fot: zdrowie.gov.pl)

Do największych szpitalnych dłużników zaliczane są: Regionalny Szpital Specjalistyczny w Grudziądzu, Instytut Pomnik - Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie i Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. W sumie są zadłużone na ponad 1 mld 110 mln zł.

Spory o szpital w Grudziądzu

Dług Regionalnego Szpitala Specjalistycznego w Grudziądzu wynosi 485 mln zł (zadłużenie wymagalne to 48 mln zł). Jest SPZOZ-em należącym do samorządu miasta. choć ta przynależność była kwestionowana. Prezydent Grudziądza twierdził bowiem, że organem założycielskim szpitala jest wojewoda, czyli administracja rządowa. W tle tego sporu kryło się zadłużenie, którym przerzucano się jak gorącym kartoflem. Ostatecznie Naczelny Sąd Administracyjny orzekł w sierpniu tego roku, że tym organem jest samorząd Grudziądza.

- Nie możemy być z tego powodu chłopcem do bicia. To nie jest prawda, co mówili byli wiceministrowie zdrowia, że szpital to widzimisię Nowaka lub prezydenta Grudziądza. Myśmy tego nie budowali na własną rękę- wspomina dyrektor lecznicy Marek Nowak.

Pomoc marszałka i kredyty

Tymczasem co jakiś czas pojawiają się plotki, że szpitala nie da się uratować i trzeba będzie go zamknąć. W kręgach finansowych odnotowana została informacja, że apel władz Grudziądza do premier Beaty Szydło o pomoc dla zadłużonej placówki pozostał bez odzewu. To wszytko niekorzystnie wpływa na pozycję szpitala (coraz trudniej o tani kredyt).

Żeby ostatecznie przeciąć spekulacje, marszałek województwa kujawsko-pomorskiego oświadczył w lipcu, że będzie wspierał miasto przy spłacie zadłużenia szpitala.

Kredyty inwestycyjne są rozłożone na 20 i 23 lata i że z tej perspektywy trzeba analizować problem zadłużenia. - My sobie poradzimy z zadłużeniem. Szpital funkcjonuje. Dług nie przyrasta. Ale wyrzuty sumienia powinni mieć rządzący - komentuje Nowak.

Rządowe programy mało skuteczne?

W ostatnich latach kilkakrotnie podejmowano kosztowne działania ratunkowe, lecz ich efekt był krótkotrwały - udawało się co najwyżej zahamować wzrost długu i pomniejszyć skalę zadłużenia wymagalnego.

W najnowszym raporcie (z sierpnia 2016 r.) Najwyższa Izba Kontroli zwraca uwagę na brak skutecznych mechanizmów, które motywowałyby szpitale korzystające w latach 2005-2014 ze wsparcia ze środków publicznych, do podejmowania restrukturyzacji. Izba przypomina, że w 2015 r. samorządy przeznaczyły ponad 177 mln zł na pokrycie ujemnego wyniku finansowego swoich lecznic za 2014 r. (dotyczyło to 13,5% szpitali samorządowych).

Kontrolerzy alarmują, że większość szpitali nawet nie przeprowadzała wiarygodnych analiz złych wyników finansowych i możliwości podjęcia działań naprawczych.

Cały artykuł czytaj na Rynekzdrowia.pl

 

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE