Szpitalne długi jednak nie zablokują przekształceń?

  • RR, gazetaprawna.pl/Rynek Zdrowia
  • 01-06-2011
  • drukuj
Z najnowszych danych resortu zdrowia wynika, że od grudnia 2010 r. do marca tego roku zobowiązania wymagalne szpitali wzrosły o 106,4 mln zł i wynoszą w sumie 2,36 mld zł.
Szpitalne długi jednak nie zablokują przekształceń?

Komentując te dane „Dziennik Gazeta Prawna” powołuje się na opinie ekspertów i wskazuje, że wzrost zobowiązań szpitali może przełożyć się na decyzje samorządów o ich przekształcaniu w spółki w oparciu o wchodzącą w życie w od 1 lipca ustawę o działalności leczniczej.

Czytaj też: Długi szpitali spowolnią przekształcenia

Jednak kwestia zadłużenia nie jest tak jednoznaczna. Gdy sięgnąć do danych na koniec marca – ale z ubiegłego roku – to okazuje się, że zobowiązania wymagalne wynosiły wtedy 2,5 mld zł. W marcu tego roku nastąpił zatem ich spadek.

Piotr Olechno, rzecznik MZ zwraca uwagę, że nie występuje jednoznaczna tendencja wzrostu zadłużenia wymagalnego, a ponadto podkreśla, że wahania nie są znaczące.

Z danych resortu zdrowia wynika również, że na koniec marca 2011 r. zobowiązania wymagalne samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej utworzonych przez jednostki centralne wyniosły 684 mln zł, a SPZOZ-y utworzone przez jednostki samorządu terytorialnego miały wymagalnych długów na kwotę 1,68 mld zł (razem – 2,36 mld zł).

W analogicznym okresie ubiegłego roku było to odpowiednio: 743 mln zł i 1,76 mld zł. W tym roku – w okresie wejścia w życie ustawy o działalności leczniczej oraz wzrostu kosztów kupowanych przez szpitale towarów i usług – nastąpił spadek wartości kontraktów na leczenie szpitalne. Niewątpliwie będzie miało to wpływ na wysokość zadłużenia.

Wiceminister zdrowia Jakub Szulc uważa, iż zobowiązania nie będę przeszkodą dla przekształceń: – Są jednostki bilansujące się już od pewnego czasu, dobrze zarządzane, które wciąż borykają się ze skutkami „starych” zobowiązań. Ich obsługa może pochłaniać rocznie nawet kilka milionów złotych – mówi Jakub Szulc w wywiadzie, który ukaże się czerwcowym wydaniu miesięcznika Rynek Zdrowia.

– Cierpi na tym szpital, bo nie może normalnie funkcjonować, tracą też pacjenci, gdyż te pieniądze mogłyby być przeznaczane na leczenie.

– Musimy więc tworzyć warunki do tego, aby szpitale były zorganizowane według jak najlepszych zasad. Nie chodzi tylko o spółki, ale i konsolidację na poziomie oddziałów lub całych jednostek, a także tworzenie adekwatnej do potrzeb zdrowotnych struktury łóżek – zaznaczył wiceminister zdrowia.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE