Szpitalom opłacają się zamówienia publiczne na usługi

Z powodu nowelizacji ustawy o zamówieniach publicznych realizacja usług w ramach in-house wiąże się z większymi nakładami na kadry i zaplecze techniczne.

Szpitalom opłacają się zamówienia publiczne na usługi
Szpitalom może się nie opłacać realizacja usług w ramach in-house. Fot. Pixabay.com

Na mocy kolejnej nowelizacji ustawy Prawo zamówień publicznych zamawiający mogą zlecać usługi swoim spółkom córkom. Oznacza to, że z rynku zamówień publicznych może zniknąć wiele firm, które zajmowały się świadczeniem usług, m.in. utrzymania czystości, kateringowych czy ochroniarskich, bo mogą one teraz być zlecane wewnętrznie.

Odejście od systemu konkursu ofert może jednak oznaczać wyższe koszty realizacji zamówień i pogorszenie ich jakości. Przykładowo szpitale, rezygnując z przetargów, będą musiały zwiększyć nakłady zarówno na administrację kadrową, jak i kwestie techniczne, które dotąd pozostawały w gestii firm wykonawców usług. A to może się szpitalom nie opłacać, bo to wykonawca do teraz płacił za uzyskanie dostępu do nowoczesnych technologii, maszyn i wyszkolonego personelu.

Według Marka Kowalskiego, przewodniczącego Federacji Przedsiębiorców Polskich, outsourcing usług jest powszechnie stosowanym rozwiązaniem na całym świecie. Zewnętrznym firmom zleca się wszelkie usługi, które nie są związane z głównym zakres działań danej instytucji. W szpitalach za kwestie związane z czystością, praniem, transportem wewnątrzszpitalnym, ochroną czy wyżywieniem odpowiadają wykwalifikowane podmioty zewnętrzne. Są one zdecydowanie lepiej doświadczone, mają one odpowiedni sprzęt, technologię i wiedzę.

– Odejście od tego modelu i powrót do usług realizowanych wewnętrznie oznaczać będzie wyższe koszty zleceń i niższą efektywność, a zatem i jakość. Outsourcing jest również zdecydowanie wygodniejszą formą realizacji usług, bo wykonawca jest zobowiązany za zapewnienie ciągłości realizacji usług, zagwarantowanie zastępstw np. na czas nieobecności czy choroby pracowników. Sam ponosi również koszty zwolnień lekarskich, urlopów, usprawiedliwionych nieobecności czy strajków. Co więcej, zamawiający nie musi ponosić kosztów obsługi personalnej zatrudnionych osób, rekrutacji i szkoleń, badań, odzieży roboczej czy dodatkowych kosztów przeznaczanych przez zakłady pracy na działalność związków zawodowych – uważa Marek Kowalski.

 

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE