Szybszy dostęp do lekarzy

  • Przegląd prasy/PAP/Puls Biznesu
  • 03-09-2012
  • drukuj
Resort zdrowia wrócił do prac nad ustawą o ubezpieczeniach zdrowotnych.
Szybszy dostęp do lekarzy

Projekt przepisów ma być gotowy jesienią – dowiedział się „Puls Biznesu”.

Czytaj też: Konieczna reforma NFZ i dodatkowe ubezpieczenia

Jak powiedziała gazecie Dorota Fal, doradca zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń ds. polis zdrowotnych, dzisiejsze ogromne problemy służby zdrowia, takie jak np. kolejki do specjalistów i zabiegów oraz zadłużanie się szpitali, mogą być rozwiązane właśnie przez prywatne ubezpieczenia.

Jak się dowiedziała gazeta, resort zdrowia ma wprowadzić do ustawy nowe rozwiązania, jak np. komplementarne ubezpieczenia zdrowotne, umożliwiające nie tylko szybszy dostęp do lekarzy, ale także do zabiegów, które normalnie nie są refundowane przez NFZ.

Cytowana przez gazetę firma analityczna PMR wyliczyła, że na prywatne leczenie Polacy wydają rocznie ponad 30,8 mld zł czyli 800 zł na głowę. Wydatki te mają rosnąć w tempie 5 proc. rocznie. Jednak połowę z nich trafia do branży farmaceutycznej za leki bez recept.

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

Gdy wreszcie zacznie obowiązywać kodeks pracy i dyrektywa unijaa - oba dokumenty skrzętnie omijane a raczej "olewane" - znalezienie lekarza specjalisty w Polsce będzie graniczyć z cudem.Teraz dzięki "stachanowskiej" metodzie pracy /czy ktoś jeszcze pamięta co to było?/ w pora...dniach prywatno-publicznych istnieje fikcja badania,fikcja leczenia i w ogóle fikcja wszystkiego - bo jak można przyjąć- w znaczeniu ogólnie rozumianym - np 60 pacjentów dziennie? Może Polacy będą jeżdzić do polskich specjalistów w Angli lub Szwecji itp itd.. A takie wypowiedzi w mediach robią ludziom "wodę z mózgu".Może być worek pieniędzy w prywatnych kasach chorych - w co nie wierzę,bo jak biedacy mogą się ubezpieczać prywatnie- jednak urzędnicy nie zastąpią lekarzy specjalistów . rozwiń

zmartwiony pacjent , 2012-09-03 22:08:16 odpowiedz

Zgadzam się z pllo !!! Jeżeli nie przybędzie lekarzy NIC to nie zmieni. Obecnie prawie każdy lekarz - nieważne czy dobry czy zły, a tych ostatnich jest sporo - pracuje na kilku posadach: jednej w NFZ i kilku prywatnych gabinetach. I tylko Ci, którzy są niedouczeni lub leniwi zaczną przyjmować pacje...ntów "doubezpieczonych" poza kolejką.
Ja już od kilku lat, choć płacę ubezpieczenie od 77 lat, z mojej PRL-owskiej emerytury leczę sie prywatnie u starannie wybranych specjalistów. Zjada mi to 1/2 mojej emerytury, tak ze z biedą wystarcza na bieżące opłaty, na leki i na życie. Ale zdrowie jest najważniejsze, choć jego utratę zawdzięczam lekarzom "ubezpieczalnianym" (zły lek na arytmię od "specjalisty" i zły lek na gronkowca od lekarza "rodzinnego" - obie sprawy do udowodnienia)
rozwiń

Agata, 2012-09-03 10:21:35 odpowiedz

Zgadzam się z pllo !!! Jeżeli nie przybędzie lekarzy NIC to nie zmieni. Obecnie prawie każdy lekarz - nieważne czy dobry czy zły, a tych ostatnich jest sporo - pracuje na kilku posadach: jednej w NFZ i kilku prywatnych gabinetach. I tylko Ci, którzy są niedouczeni lub leniwi zaczną przyjmować pacje...ntów "doubezpieczonych" poza kolejką.
Ja już od kilku lat, choć płacę ubezpieczenie od 77 lat, z mojej PRL-owskiej emerytury leczę sie prywatnie u starannie wybranych specjalistów. Zjada mi to 1/2 mojej emerytury, tak ze z biedą wystarcza na bieżące opłaty, na leki i na życie. Ale zdrowie jest najważniejsze, choć jego utratę zawdzięczam lekarzom "ubezpieczalnianym" (zły lek na arytmię od "specjalisty" i zły lek na gronkowca od lekarza "rodzinnego" - obie sprawy do udowodnienia)
rozwiń

Agata, 2012-09-03 10:14:36 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE