Teletransmisja EKG ratuje życie

We wszystkich jednostkach systemu ratowniczego Małopolski, w tym w 112 karetkach, działa system telemedycyny ratunkowej Lifenet. Dzięki niemu szybciej można postawić właściwą diagnozę chorym na serce i udzielić pomocy, szczególnie w nagłych przypadkach.
Teletransmisja EKG ratuje życie

System, wdrożony już we wrześniu, zaprezentowano w czwartek w Szpitalu im. Jana Pawła II w Krakowie. Jak podkreślono podczas konferencji, w ten sposób w Małopolsce udało się zrealizować unikalny projekt włączenia jednostek systemu ratownictwa całego województwa do ogólnopolskiej sieci telemedycyny ratunkowej Lifenet.

Dzięki defibrylatorowi system wysyła już z karetki wynik badania EKG do szpitala, gdzie lekarze mogą na bieżąco zdiagnozować przypadek, monitorować stan pacjenta podczas transportu i zalecić odpowiednie działania, zarówno w karetce, jak i po natychmiastowym przetransportowaniu na oddział.

"Cała idea teletransmisji EKG polega na dotarciu pacjenta do ośrodka kardiologii bez dodatkowej konsultacji w stacji pośredniej, jaką jest szpitalny oddział ratunkowy" - podkreślił kierownik I oddziału klinicznego kardiologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie prof. UJ Dariusz Dudek, koordynator systemu z ramienia wojewody.

Z zaprezentowanej przez niego analizy opóźnień wynikało, że przetransportowanie pacjenta karetką na SOR, a dopiero potem do ośrodka kardiologii, wydłuża czas transportu o 60 minut. "Teletransmisja EKG ma przeciąć tę praktykę. 60 minut to jest jeden procent bezwzględnej redukcji śmiertelności, czyli jeden pacjent na 100 może przeżyć dzięki temu systemowi, który dzisiaj prezentujemy" - powiedział prof. Dudek.

Jak podkreślił koordynator projektu z upoważnienia Zarządu Województwa Małopolskiego Marcin Kuta, "nie na tym polega niezwykłość tego systemu, że włączono w niego 112 karetek, lecz na tym, że nigdzie w Polsce jednoczasowo nie zbudowano systemu, w którym uwzględniono wszystkie karetki, wszystkie pracownie hemodynamiki, możliwość komunikacji opartej na jednym systemie".

"To oznacza brak dublowania sprzętu, łatwiejszy serwis, a przede wszystkim możliwość komunikacji zespołu ratownictwa medycznego z dowolnie wybranym szpitalem, najczęściej tym najbliższym lub wolnym, przy uwzględnieniu woli pacjenta" - powiedział Kuta. Według niego ważne było "zbudowanie tego systemu w oparciu o stworzony system pozycjonowania karetek, cały system monitoringu GPS".

Według marszałka województwa małopolskiego Marka Sowy, w dobie rozwoju społeczeństwa informatycznego ważne jest, "by nie tylko nadążać za zmianami, ale nadawać im kierunek". Przypomniał, że wdrożenie systemu, który kosztował tylko 1,5 mln zł, nie byłoby możliwe, gdyby kilka lat wcześniej z udziałem krakowskiego pogotowia ratunkowego nie zrealizowano projektu zintegrowanych systemów informatycznych do zarządzania i monitoringu satelitarnego w Małopolsce.

W ramach systemu telemedycyny ratunkowej Lifenet doposażono lub wymieniono defibrylatory we wszystkich 112 karetkach systemu ratowniczego Małopolski na takie, które umożliwiają transmisję zapisu EKG. Również w 10 pracowniach hemodynamiki małopolskich szpitali zainstalowano urządzenia odbierające sygnał EKG, umożliwiające bezpośredni kontakt z ratownikiem lub lekarzem w miejscu zdarzenia.

System "Teletransmisja EKG - Budowa jednolitego systemu telemedycznego w ostrych zespołach wieńcowych w Małopolsce" zrealizowano w ramach projektu "Budowa zintegrowanych systemów informatycznych do zarządzania i monitoringu satelitarnego w Małopolsce".

Koszt wdrożenia systemu wyniósł ok. 1,5 mln zł i dotyczył m.in. wymiany 45 defibrylatorów, doposażenia pozostałych 67 w modemy i urządzenia nadawcze, doposażenia 10 stacji odbiorczych w szpitalach. Projekt w 85 proc. został sfinansowany ze środków Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego, przy 15-proc. udziale szpitali i stacji pogotowia ratunkowego.

Lifenet to ogólnopolski system telemedycyny ratunkowej umożliwiający przesyłanie danych kardiologicznych z karetki do ośrodka medycznego. System funkcjonuje w Polsce prawie od dziesięciu lat, ma kluczowe znaczenie w przypadku leczenia ostrych zespołów wieńcowych.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

wracając do sprawy ... radzimy się wsłuchać

księżniczka fuksja, 2013-10-22 18:29:18 odpowiedz

A może tak coś dokładniej o tym tytule...Byłem słaby i już mi dożo,dużo lepiej !

Powojnik, 2013-10-17 18:58:32 odpowiedz

radzimy posłuchać tego.

FUKSJA S.grzeszczak, 2013-10-17 17:25:36 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE