Tłumy w warszawskim szpitalu

W salach w Szpitalu Dziecięcym przy Niekłańskiej pojawiają się dodatkowe łóżka. Zajęte są też często salki służące wcześniej jako sale zabaw. Szpital chce uniknąć sytuacji, w której łóżka będą stawiane na korytarzach.
Tłumy w warszawskim szpitalu
W tym roku jest ich wyjątkowo dużo zachorowań w pediatrii. (Fot.: PTWP, zdj. ilustracyjne)

Ewa Gadomska, zastępca dyrektora do spraw pielęgniarstwa, wyjaśnia w rozmowie z RMF FM, że w pediatrii jest sezonowość zachorowań, w tym roku jest ich wyjątkowo dużo. Dodaje, że taka sytuacja może potrwać do marca, bo zwykle wtedy kończy się szczyt sezonu zachorowań na zapalenie płuc i inne infekcje wirusowe.

Tymczasem pacjenci skarżą się, że żeby dostać się do lekarza, trzeba wziąć wolne w pracy na cały dzień. Jeszcze gorzej jest, gdy ktoś chce się umówić na wizytę lekarską lub badania telefonicznie. W poczekalni tłoczy się ponad sto osób.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE