Tu także nie doleciał śmigłowiec LPR

  • Polskie Radio/Rynek Zdrowia
  • 18-08-2012
  • drukuj
Kolejne nieporozumienia w sprawie transportu pacjenta przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe: ze względu na brak odpowiedniego lądowiska, śmigłowiec nie mógł zabrać rannego z Brzeskiego Centrum Medycznego.
Tu także nie doleciał śmigłowiec LPR

W czwartek (16 sierpnia) wieczorem namysłowskie pogotowie przywiozło do BCM ciężko rannego mężczyznę. Jak ustalił reporter Radia Opole, pacjent miał poparzone m.in. drogi oddechowe, był zaintubowany i podłączony do respiratora. W szpitalu zapadła decyzja, by wezwać śmigłowiec i przetransportować rannego do Siemianowic Śląskich. Helikopter nie wylądował jednak w Brzegu, a w oddalonej o 20 kilometrów Oławie - informuje Polskie Radio.

Justyna Sochacka, rzeczniczka LPR wyjaśnia, ze śmigłowiec mógł wylądować jedynie na lotnisku wyznaczonym w instrukcjach pogotowia, a takiego w Brzegu nie ma.

Tymczasem dyrektor Brzeskiego Centrum Medycznego Mariusz Grochowski przypomina, że do Brzegu śmigłowiec przylatywał wielokrotnie. Ponadto w brzeskiej komendzie straży pożarnej odbywały się w ub. r. ćwiczenia dla wszystkich opolskich strażaków, którzy uczyli się naprowadzać do lądowania śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Czytaj też: Potrzebny był chirurg dziecięcy, nie śmigłowiec?

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Dlaczego pogotowie lotnicze ma nadrabiać wszelkie braki organizacyjne w tej tzw służbie zdrowia.W szpitalach dyżurujących na OSTRO powinne być zabezpieczone wszystkie oddzialy tzn mają dyżurowac w nich lekarze specjaliści .mają być zespoły operacyjne gotowe do natychmiastowego działania .Nie wspom...inam już o oddziałach ratunkowych tzw SOR-ach które są atrapami !! Tak na papierze wszystko się zgadza,ale nikt - ani NFZ ani ministerstwo - nie jest zainteresowany aby to sprawdzić.NFZ zamiast sprawdzać błędy ortograficzne w receptach powinno sprawdzać warunki wykonania umowy ze sobą/sic!/.Jeśli na tzw ostrym dyżurze internistycznym,kardiologicznym,chirurgicznym lary.... itd nie można wykonać zdjęcia rtg klatki piersiowej i innych narządów nie mówiąc o TK. wykonać usg brzucha - bo nie ma na dyżurze radiologa? OSZCZĘDNOŚCI !!Lub jeden lekarz o dowolnej specjalizacji dyżuruje na kilku oddziałach,lub lekarz dyżurny na kontrakcie przychodzi na dyżur w oddziale np 60 cio łóżkowym nie znając wogóle pacjentów.To jest horror zresztą i dla lekarzy i dla pacjentów.Ale pan dyrektor dostaje nagrody i czerpie inne profity z różnych stron.A jeszcze publicznie narzeka na olbrzymie nakłady na wynagrodzenia.A gdzie to się pracuje zadarmo ?To się nazywa niewolnictwo.I my lekarze jesteśmy białymi /dosłownie i w przenośni - biała skóra i brudne ale w domyśle białe ubranka/niewolnikami. rozwiń

misiu, 2012-08-20 21:47:14 odpowiedz

Tak jest, jeśli od ratowania życia ważniejszy jest papier, na którym ktoś napisał, że tu czy tam można lądować. Wyznawcy biurokracji chyba chcą udowodnić, że są najważniejsi na świecie. Co za idiotyzm! Przecież śmigłowce wymyślono po to, by mogły lądować w dowolnych miejscach, a nie na pasie startow...ym lotniska, jak samolot. rozwiń

Jasiu, 2012-08-20 08:48:32 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE