Unieważniono konkurs na dyrektora szpitala w Opolu

- Konkurs na dyrektora szpitala ginekologiczno-położniczego w Opolu, który wygrał zięć sekretarza PO w regionie, został unieważniony. Powodem jest to, że ogłoszenie o konkursie było niezgodne z rozporządzeniem ministra zdrowia - poinformował rzecznik marszałka województwa.

Wkrótce ma zostać rozpisany kolejny konkurs, a w jego przeprowadzeniu ma pomóc wyspecjalizowana firma.

Sprawa konkursu na dyrektora szpitala, który wygrał Łukasz Radwański, zięć sekretarza PO w regionie, wywołała wiele kontrowersji; jedną z nich był fakt, że szefem komisji wybierającej był marszałek województwa opolskiego Andrzej Buła z Platformy Obywatelskiej.

Rzecznik prasowy marszałka Arkadiusz Kuglarz wyjaśnił, że komisja kontrolująca procedurę konkursową na dyrektora Samodzielnego Specjalistycznego Zespołu Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem w Opolu uznała, że "treść ogłoszenia nie odzwierciedla literalnie zapisu Rozporządzenia Ministra Zdrowia określającego tryb i zasady przeprowadzania konkursów na stanowiska kierownicze w SP ZOZ-ach".

Kuglarz dodał, że jednym z wymogów konkursu było złożenie zaświadczenia lub oświadczenia o niekaralności, natomiast rozporządzenie MZ stanowi, że ma być to wyłącznie zaświadczenie. Dlatego, jak dodał, dokonana przez komisję konkursową weryfikacja złożonych przez kandydatów dokumentów została dokonana niezgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia.

Do konkursu, w którym miał zostać wyłoniony dyrektor opolskiego szpitala ginekologiczno-położniczego, przystąpiło 10 osób; osiem spełniło wymogi formalne. Kandydatów tych 27 marca przesłuchała komisja konkursowa, której przewodniczył marszałek Buła. Komisja wskazała, że najlepszym kandydatem na dyrektora jest Łukasz Radwański, zastępca dyrektora ds. finansowych Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1 we Wrocławiu. Radwański to prywatnie zięć sekretarza PO w woj. opolskim Edwarda Gondeckiego. Gondecki jest też przewodniczącym rady opolskiego oddziału NFZ.

Wątpliwości ws. wyboru Radwańskiego zgłosiło m.in. PSL, które wraz z PO i mniejszością niemiecką tworzy w opolskim sejmiku koalicję. Na wniosek ludowców procedura konkursowa została skontrolowana. Na czele komisji kontrolującej stanął członek zarządu woj. opolskiego z PSL Antoni Konopka.

Rzecznik PSL w regionie Grzegorz Sawicki, jednocześnie radny sejmiku, wyjaśniał że argumenty, jakie legły u podstaw wniosku o kontrolę konkursu to m.in. fakt, iż osoba wybrana na dyrektora szpitala miała "uspokoić sytuację wokół placówki" (rodziła w nim m.in. żona olimpijczyka Bartłomieja Bonka, druga z ich córek bliźniaczek urodziła się z ostrym niedotlenieniem mózgu i zmarła po ponad roku). Wątpliwości PSL wzbudziła też prywatna znajomość Buły z Radwańskim. Zdaniem Stronnictwa, marszałek nie powinien zasiadać w komisji, przed którą Radwański stanął jako kandydat.

We wtorek Buła powiedział, że nie uważa iż powinien był się wycofać z zasiadania w komisji, bo jako marszałek powinien mieć wpływ na dobór osób zarządzających placówkami, które mu podlegają. Przekonywał też, że Opolszczyzna jest małym regionem, w którym wiele osób zna się prywatnie.

Zapowiedział, że wkrótce ma być rozpisany kolejny konkurs. W jego przeprowadzeniu ma pomóc wyspecjalizowana firma, która wskaże najlepszego lub najlepszych kandydatów na stanowisko dyrektora szpitala. Marszałek zastrzegł, że nie ustalono jeszcze terminu kolejnego konkursu i liczby osób, jakie ma do wyboru wskazać firma.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.