PARTNER PORTALU
  • BGK

Uwaga na nieuczciwe praktyki sprzedawców węgla - ostrzega śląski samorząd

  • PAP/AK    12 stycznia 2018 - 13:11
Uwaga na nieuczciwe praktyki sprzedawców węgla - ostrzega śląski samorząd

Uchwała nie zakazuje spalania węgla czy drewna, lecz jedynie złych jakościowo paliw. Z kolei spalania odpadów w nieprzeznaczonych do tego urządzeniach zakazuje ustawa o odpadach. (fot. Shutterstock)

Przed nieuczciwymi praktykami sprzedawców węgla, polegającymi na nadawaniu mylących nazw paliwom zakazanym uchwałą antysmogową dla woj. śląskiego, przestrzega samorząd tego regionu. Przypomina, że za naruszenia uchwały grożą grzywny - do 5 tys. zł.




  • Urząd marszałkowski woj. śląskiego zaapelował do mieszkańców, aby nie kupowali mułów, flotów, węgla brunatnego oraz innych paliw, których stosowanie zakazuje uchwała antysmogowa.
  • Sankcje w przypadku naruszenia postanowień uchwały antysmogowej mogą sięgnąć 1 tys. zł.
  • Uchwała nakazuje też stopniową, w perspektywie do 2027 r., wymianę przestarzałych instalacji cieplnych.

"W woj. śląskim występują przypadki nieuczciwych praktyk handlowych wobec nabywców. Polegają one najczęściej na wprowadzaniu w błąd poprzez stosowanie nazw handlowych takich, jak eko-muł, eko-flot oraz groszek z domieszkami mułu czy flotu, groszek czy brykiet z węgla brunatnego" - wskazali urzędnicy marszałka.

"Żaden muł czy flotokoncentrat, niezależnie od ich nazw handlowych czy zastosowanych mieszanek, nie jest dopuszczony w woj. śląskim do użytkowania w piecach i kotłach. Zakaz ten obowiązuje od 1 września 2017 r. i wynika z tzw. uchwały antysmogowej przyjętej przez sejmik województwa" - przestrzegli.

Sankcje stosowane w przypadku naruszenia postanowień uchwały antysmogowej określa art. 334 ustawy Prawo ochrony środowiska. Stanowi on, że "kto nie przestrzega ograniczeń, nakazów lub zakazów, określonych w uchwale sejmiku województwa przyjętej na podstawie art. 96, podlega karze grzywny".

Zgodnie z art. 24 Kodeksu wykroczeń grzywna wynosi od 20 zł do 5 tys. zł, przy czym w postępowaniu mandatowym można nałożyć grzywnę w wysokości do 500 zł, a jeżeli czyn wyczerpuje znamiona wykroczeń określonych w dwóch lub więcej przepisach ustawy, do 1 tys. zł.

Urzędnicy marszałka diagnozują, że część problemów związanych z realizacją uchwały antysmogowej wiąże się z brakiem wprowadzenia na poziomie krajowym przez Ministerstwo Energii zakazu handlu mułami węglowymi - o co samorządy różnych szczebli, z różnych regionów, wielokrotnie już apelowały.

Jednocześnie przed wejściem w życie uchwały antysmogowej zakazane nią teraz m.in. muły były ogólnodostępne i stosowane w wielu gospodarstwach domowych, a spora grupa mieszkańców posiada jeszcze zapasy tego materiału. W tym kontekście woj. śląskie opublikowało listę podmiotów, którym można przekazać takie paliwa w celu ich dalszego zagospodarowania.

Zgodnie z opublikowaną przez urząd marszałkowski listą, jedynym takim podmiotem jest obecnie zakład Haldex Makoszowy w Zabrzu. W przypadku przekazania tam mułu energetycznego niezanieczyszczonego, opłata za tonę paliwa wynosi 10 gr za tonę, w przypadku mułów innych niż energetyczne lub zanieczyszczonych - 10 zł za tonę.

Mieszkańcy mogą przekazać Haldexowi do 5 ton mułów, przedsiębiorcy - ilość bez ograniczeń (zgodnie z powyższymi zasadami do 1 tys. ton, za okazaniem dowodu zakupu paliwa do celów grzewczych). Paliwo należy przywieźć do zabrzańskiego zakładu na własny koszt.

O tym, że mimo utrudnień związanych z brakiem ogólnokrajowych regulacji, uchwała antysmogowa jest stosowana, świadczą wyroki sądów w miastach woj. śląskich wymierzające mieszkańcom grzywny za spalanie zakazanych uchwałą paliw. W jednym z takich wyroków pod koniec listopad ub. roku mieszkaniec Rybnika został ukarany grzywną 500-złotową.







KOMENTARZE (1)

  • wyborca ostateczny, 2018-01-13 11:46:06

    To nie zadanie obywateli badanie składu fizykochemicznego węgla będącego w obrocie. Od wielu lat klient jest przekręcany na wadze i jakości węgla a urzędasy samorzadowo-rzadowe nic w tej sprawie nie robią. Polska to kraj mądrych inaczej, gdzie odpowiedzialni za kontrolę na rynkiem i prawa konsumenta... tylko ostrzegają nakładają obowiązki na zwykłego obywatela. Czym się "samorzadowcy" zajmują oprócz brania kasy. Pognać towarzystwo, zlikwidować karłowate gminy oraz powiaty, nałożyć restrykcje finansowe za nie wykonywanie ustawowych zadań przez samorzady. Niech nikt nie wymachuje karami wobec ludzi, bo w najbliższych wyborach dostanie takiego kopa out, że nie zostanie kamień na kamieniu z biznesików politycznych.  rozwiń