W Gliwicach aparatura do leczenia guzów mózgu

Za ok. 7 mln dolarów Centrum Onkologii w Gliwicach kupi najnowszej generacji aparaturę do leczenia guzów mózgu, szpiczaka mnogiego oraz przerzutów mnogich do kości. Będzie to pierwsze tej klasy urządzenie w Europie Środkowej.

- Podjęliśmy już decyzję o zakupie tego sprzętu, jesteśmy w przededniu związanych z tym procedur. Dokładny termin zależy od przetargu i środków, które mamy otrzymać z ministerstwa. Liczę, że nastąpi to w tym roku – powiedział w środę dziennikarzom dyrektor Centrum Onkologii – Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie w Gliwicach, prof. Bogusław Maciejewski.

Chodzi o stosowany w radioterapii tzw. przyspieszacz liniowy nowego typu, który po odpowiednim zaprogramowaniu precyzyjnie kieruje wiązki promieni w komórki nowotworowe. Podobne urządzenia są już stosowane, to jednak przeznaczone jest specjalnie do leczenia promieniami guzów mózgu, przerzutów mnogich do kości oraz szpiczaka mnogiego.

- Normalnie przyspieszacz liniowy jest wielkości małego mikrobusu - ten ma wielkość walizki. Zaprogramowany sam rusza się wokół leżącego pacjenta, mając aż 360 punktów uchwytu. To jest zupełna rewolucja jeśli chodzi o leczenie promieniami, a także forma radiochirurgii – zamiast skalpela używa się ołówkowych wiązek promieniowania, które z różnych punktów trafiają w guz i go eliminują - wyjaśnił prof. Maciejewski.

Wielką zaletą urządzenia jest precyzyjność promieniowania, które trafia w guz z olbrzymią dokładnością, nie wychodząc poza jego obszar i nie niszcząc zdrowych tkanek wokół. - To tak, jakby zapalić żarówkę, uzyskując światło tylko w miejscu jej ulokowania, gdy cały pokój pozostaje ciemny – tłumaczył profesor.

Lekarze z Gliwic obserwowali działanie tego urządzenia w Europie Zachodniej, dochodząc do wniosku, że będzie ono przydatne także w Polsce. Prof. Maciejewski zastrzegł, że obecnie stosowane w Gliwicach przyspieszacze również są wysokiej klasy – są na tyle precyzyjne, że dostosowują się nawet do rytmu oddychania pacjenta, w wyniku którego np. guz w płucach zmienia swoje położenie.

- Dysponujemy najnowszą generacją 10 przyspieszaczy, które mogą wszystko. Walor nowego urządzenia polega na tym, że jest ono specjalnie przeznaczone do guzów mózgu, szpiczaka mnogiego i do mnogich przerzutów - powiedział prof. Maciejewski.

Dotychczas w przypadku chorych z mnogimi przerzutami promieniowanie było skomplikowane i wymagało częstych zmian położenia pacjenta. Dzięki nowej aparaturze tzw. nóż cybernetyczny sam znajdzie ogniska nowotworowe, na podstawie obrazowego zaprogramowania na rezonansie magnetycznym czy tomografii komputerowej. Komputer sam ustawi lokalizację głowicy, by precyzyjnie trafić w to ognisko.

- Tu nie może być mowy o błędzie lekarza, bo on już w to nie ingeruje - wszystko robi system komputerowy. To tak jak w "Gwiezdnych Wojnach" - następuje naprowadzenie wiązki czy głowicy na cel z dokładnością do milimetra - zapewnił onkolog.

Prof. Maciejewski przypomniał, że w Gliwicach stosowane są także inne nowoczesne metody leczenia guzów mózgu. We współpracy z ośrodkiem w Sosnowcu działa m.in. sieć stereotaktycznej radioneurochirurgii, oparta na zaawansowanej diagnostyce obrazowej, czyli fuzji obrazów rezonansu magnetycznego i tomografii komputerowej.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.