Walczą o centrum krwiodawstwa w Raciborzu

Z powodu trudnej sytuacji finansowej w ciągu miesiąca dyrekcja Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa (RCKiK) w Raciborzu (Śląskie) ma opracować program naprawczy placówki.

Resort planuje przyłączenie raciborskiego centrum do Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Katowicach z powodu trudnej sytuacji finansowej tej pierwszej placówki. Sprzeciwiają się temu jej dyrekcja i pracownicy, ich stanowisko wsparła m.in. śląsko-dąbrowska "S". O ustaleniach zapadłych w środę (29 lipca) w ministerstwie poinformowała podczas czwartkowej konferencji prasowej w Raciborzu pełniąca obowiązki jej dyrektora Agnieszka Wiklińska.

"Jestem przeciwna przyłączeniu do centrum w Katowicach, na tę chwilę koncentrujemy się jednak na ustaleniu ze spotkania - do końca sierpnia mamy czas na przygotowanie programu naprawczego i planu dalszego rozwoju naszego centrum. Jeśli to, co przygotujemy, zostanie zaakceptowane, będziemy mogli dalej funkcjonować" - powiedziała.

Rzecznik Ministerstwa Zdrowia Krzysztof Bąk poinformował jedynie, że spotkanie "miało charakter roboczy".

Połączenie placówek ma poprawić sytuację RCKiK

Resort zdrowia jest organem założycielskim obu centrów. Jak poinformował w czwartek PAP rzecznik ministerstwa, plany połączenia są związane z zapewnieniem racjonalnej gospodarki krwią na terenie województwa śląskiego, a także z trudną sytuacją finansową Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Raciborzu.

"RCKiK w Raciborzu dysponuje nadwyżkami krwi i jej składników, których z uwagi na swój obszar działania nie jest w stanie w dostateczny sposób zagospodarować. Natomiast w przypadku RCKiK w Katowicach, na terenie którego funkcjonuje więcej podmiotów leczniczych, wśród nich również takie, których zakres wykonywanych świadczeń zdrowotnych uzależniony jest od dostępności do krwi i jej składników, zdarzały się niedobory krwi. Konieczne jest zatem - ze względu na zdrowie i życie pacjentów zamieszkujących obszar województwa śląskiego - podjęcie działań zmierzających do połączenia obydwu regionalnych centrów krwiodawstwa i krwiolecznictwa, w celu zapewnienia efektywniejszej gospodarki krwią i jej składnikami" - wyjaśnił rzecznik.

Obecnie projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie połączenia obu placówek jest w konsultacjach zewnętrznych. Zgodnie z nim dotychczasowi pracownicy RCKiK w Raciborzu mają się stać pracownikami "nowego" RCKiK w Katowicach. RCKiK w Raciborzu stanie się wraz ze swoimi 3 oddziałami terenowymi częścią struktury organizacyjnej "nowego" RCKiK w Katowicach. Połączenie nie będzie wiązało się z likwidacją punktu poboru krwi w Raciborzu.

Zakładowa "S" ma zastrzeżenia

Utrudnionego dostępu krwiodawców do punktu poboru krwi i długiego oczekiwania pacjentów na transfuzje obawia się m.in. zakładowa "S" z Raciborza. Główną obawą jest jednak utrata miejsc pracy. "Nikt z nami właściwie nie rozmawia. Słyszymy, że nie będzie zwolnień, ale przy połączeniu dwóch placówek zawsze można się ich spodziewać" - powiedziała PAP jej przewodnicząca Teresa Kłosek. Pod protestem przeciwko planom połączenia placówek podpisało się już - jak podała - ponad 3 tys. osób, w tym krwiodawców.

Wszyscy zgodnie przyznają, że Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Raciborzu jest w trudnej sytuacji finansowej. W sprawozdaniu finansowym za 2014 r. wykazało - jak podała dyrektor Wiklińska - 7 mln zł straty. Placówka jest zadłużona na 19 mln zł, część to zobowiązania wymagalne (przeterminowane), czyli takie, których termin płatności minął.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.