Wiceminister o reformie w ochronie zdrowia

Likwidacja centrali NFZ, powołanie instytucji wyceniającej świadczenia medyczne, dodatkowe ubezpieczenia oraz elektroniczne karty pacjenta i lekarza – to główne założenia reformy, które przedstawia wiceminister zdrowia Sławomir Neumann.
Wiceminister o reformie w ochronie zdrowia

W tym tygodniu w Sejmie ma odbyć się debata nad wnioskiem PiS o wotum nieufności dla ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza. Czy są jakieś podstawy merytoryczne, które by go uzasadniały?

Sławomir Neumann: Ten wniosek jest wyłącznie polityczny. Atak na ministra zdrowia na przełomie roku jest już pewnym rytuałem. To normalne, że kiedy negocjowane są kontrakty z NFZ, pojawiają się emocje. Tym razem jednak obyło się bez większych kłopotów. W połowie grudnia ponad 97 proc. szpitali miało podpisane umówmy z płatnikiem.

 Niestety opozycja tego nie dostrzegła. Co prawda, przeciwnicy polityczni są od tego, aby atakować rząd i nie oczekuję, że zaczną go wychwalać. Mam jednak nadzieję, że znajdziemy i tam partnerów do zmian, które zamierzamy wprowadzić, bo są to propozycje zdroworozsądkowe.

Na jakim etapie są prace nad projektem ustawy mającej zreformować Narodowy Fundusz Zdrowia?

Reforma NFZ jest priorytetowym projektem na ten rok, ale także na najbliższe lata. To będzie początek kolejnych istotnych zmian, które trzeba wprowadzić w systemie ochrony zdrowia, m.in. dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne. Zespół, który pracował w Ministerstwie Zdrowia, przygotował już projekt ustawy dotyczącej zmian w NFZ.

Teraz zajmie się nim kierownictwo resortu. Zostaną przyjęte założenia, a następnie rozpoczną się konsultacje. Zależy nam, by uzgodnienia trwały dostatecznie długo. Chodzi o dokładną analizę proponowanych zmian, wysłuchanie opinii i uwag ekspertów oraz zainteresowanych środowisk.

Chcemy, by założenia ustawy trafiły do konsultacji jeszcze w styczniu. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze i nie będzie większych problemów przy konsultacjach, to projekt może trafić do Sejmu jeszcze przed wakacjami, lub tuż po nich.

Jakie zmiany wprowadzi przygotowywana ustawa?

Głównym celem projektu jest oddzielenie funkcji płatnika od zadań dotyczących wyceny świadczeń i kontroli ich wykonywania. Teraz wszystko to robi NFZ. Po reformie zlikwidowana zostanie centrala Funduszu i powołana będzie instytucja, która przejmie część kompetencji.

Jej zadaniem będzie sprawowanie nadzoru nad oddziałami NFZ, a w przyszłości także nad nowymi płatnikami, którzy mają zacząć funkcjonować po wprowadzeniu dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych. Nowy urząd będzie wyceniał procedury medyczne dla NFZ, a także dla innych płatników oraz określał wymogi, dbał o jakość i bezpieczeństwo świadczeń.

Na podstawie jego wytycznych mają być podpisywanie kontrakty z świadczeniodawcami, którzy otrzymają taryfikator za usługi oraz jasne wymogi. Urząd przejmie również kompetencje Agencji Oceny Technologii Medycznych. Nowa instytucja będzie działała podobnie jak Komisja Nadzoru Finansowego w sektorze bankowym.

Część ekspertów uważa, że instytucja mająca wyceniać świadczenia nie będzie dysponowała rzetelnymi danymi dot. realnych kosztów procedur, gdyż świadczeniodawcy nie są zainteresowani, by je przekazywać.

Udało się już pozyskać sporo danych od szpitali. Część świadczeniodawców zachowuje jeszcze dystans, ponieważ obecnie trafiają one do płatnika. Po powstaniu odrębnej, niezależnej instytucji wyceniającej świadczenia nie powinno być takiego problemu.

Czy po wprowadzeniu zmian nadal będzie funkcjonowało 16 oddziałów wojewódzkich NFZ?

Oddziały NFZ otrzymają dotychczasowe kompetencje centrali w zakresie kontraktowania świadczeń. Chodzi o to, by regiony miały większy wpływ na kształtowanie polityki zdrowotnej na danym terenie.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE