Wielka informatyzacja szpitali

  • Przegląd prasy/Dziennik Gazeta Prawna
  • 28-04-2010
  • drukuj
Rząd chce wydać ponad 800 mln zł na wielką e-rewolucję służby zdrowia. Na drodze do sukcesu może stanąć poważny problem: niechęć lekarzy, menedżerów i dyrektorów szpitali do komputerów i sieci.
Wielka informatyzacja szpitali

Wizja przyszłości służby zdrowia jest piękna: pacjent przychodzi do lekarza, wyciąga dowód osobisty z podpisem elektronicznym, lekarz na tej podstawie otwiera w komputerze e-kartę pacjenta, umieszcza w niej diagnozę i wypisuje e-receptę, a aptekarz – oczywiście też elektronicznie – odczytuje, o jakie lekarstwa chodzi. Zniknie problem z kolejkami do lekarzy i z nieczytelnymi receptami – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”.

Okazuje się jednak, że najważniejsze ogniwo tego łańcucha, czyli ludzie, wciąż nie jest przekonane do pomysłu i niechętnie korzysta z nowych technologii. Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia – instytucja powołana do koordynacji informatyzacji służby zdrowia – rozesłało do szpitali ankietę z pytaniami, jak sobie radzą z wykorzystywaniem nowoczesnych technologii, czy używają Internetu do rejestracji pacjentów i czy szkolą swoich pracowników w tym zakresie.

Okazało się, że choć w większości (ponad 80 proc.) z 200 zbadanych jednostek dostęp do Internetu ma większość pracowników administracji, to tylko w pięciu placówkach wykorzystuje się go w kontaktach z pacjentem do uzgadniania terminów przyjęć. W czterech do uzgodnień związanych z hospitalizacją.

Zaledwie jeden na dziesięciu polskich lekarzy używa komputera podczas konsultacji medycznej. W Czechach i na Węgrzech robi tak blisko 70 proc. medyków. Tylko płowa lekarzy wykorzystuje komputery do rejestracji danych administracyjnych pacjentów. Średnia unijna wynosi ok. 80 proc. – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE