Wojewoda ostrzega przed grypą

Wzrasta liczba zachorowań na grypę w woj. mazowieckim, co oznacza, że szczyt sezonu grypowego dopiero się zbliża - informuje wojewoda mazowiecki. Dlatego apeluje, by osoby chore zostawały w domu, by ograniczyć rozprzestrzenianie wirusa.
Wojewoda ostrzega przed grypą

Zastępca dyrektora Wydziału Zdrowia Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego Elżbieta Nawrocka poinformowała w czwartek na konferencji prasowej, że liczba zachorowań na grypę w województwie wzrasta od trzech miesięcy - w lutym odnotowano 22 tys. zachorowań, w styczniu 30 tys. - powiedziała.

Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Warszawie Małgorzata Czerniawska-Ankiersztejn przypomniała o przestrzeganiu podstawowych zasad higieny: przykrywaniu ust i nosa w przypadku kaszlu i kataru, częstym myciu rąk wodą z mydłem, używaniu jednorazowych chusteczek do nosa, unikaniu kontaktu z osobami, które mogą być chore.

"Bardzo ważne, aby przez pierwsze trzy dni choroby pozostawać w domu" - zaznaczyła. Podkreśliła, że przez ten czas objawy grypy - wysoka gorączka, ostry ból mięśni, ból gardła - powinny minąć. "Jeśli się utrzymują, należy udać się do lekarza" - zaznaczyła. Osobom pracującym, które nie mogą dostać się na wizytę w związku z długimi kolejkami, radziła wziąć trzy dni urlopu.

"Do lekarza z objawami grypy bezwzględnie powinny udać się osoby przewlekle chore, o obniżonej odporności, osoby starsze" - zaznaczyła. Podkreśliła, że powikłania grypy mogą być bardzo groźne.

Zaznaczyła także, że osoby chore, które nie zostają w domu, szkodzą nie tylko sobie, ale zarażają innych - np. współpracowników, współpasażerów w komunikacji miejskiej. Przypomniała, że w dalszym ciągu można się zaszczepić na grypę, ale najlepiej skonsultować to wcześniej z lekarzem.

Z danych Państwowego Zakładu Higieny wynika, że od 23 do 31 stycznia zarejestrowano ogółem 69 512 zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę. Dla porównania przez cały styczeń w 2010 roku zarejestrowano 64 446 takich przypadków.

Czerniawska-Ankiersztejn wyjaśniła, że szczyt ostatniego sezonu grypowego przypadł na jesień i koniec roku, dlatego dane dotyczące zapadalności na grypę w styczniu tego roku są dużo wyższe niż w ubiegłym.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE