Wrocław: zawieszony ordynator dr Malinowski wraca do pracy

Ordynator oddziału ginekologiczno-położniczego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu został zawieszony w pełnieniu obowiązków za wypowiedź o skandalicznych - jego zdaniem - warunkach, w jakich kobiety rodzą we Wrocławiu.
Wrocław: zawieszony ordynator dr Malinowski wraca do pracy
Po decyzji o zawieszeniu dra Malinowskiego w pełnieniu obowiązków ordynatora oddziału ginekologiczno-położniczego, na oddziale przeprowadzono wewnętrzną kontrolę (fot. pixabay)

Premier Ewa Kopacz po wtorkowym (28 lipca) spotkaniu z dyrekcją Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu dziennikarzom powiedziała jedynie, że ordynator oddziału ginekologiczno-położniczego dr Janusz Malinowski może wrócić do sprawowania swoich obowiązków.

Chodzi o wypowiedź ordynatora podczas czwartkowego spotkania ministra zdrowia prof. Mariana Zembali z wrocławskim środowiskiem medycznym. Według ordynatora "we Wrocławiu kobiety rodzą w skandalicznych warunkach". Minister odpowiedział mu, że być może "nie radzi sobie on z prowadzeniem oddziału".

Mimo opinii ordynatora, pacjentki chcą rodzić

Dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu prof. Wojciech Witkiewicz tłumaczył wówczas, że oddział położniczy w jego szpitalu cieszy się dobrą opinią pacjentek. "Świadczy o tym bardzo duże obłożenie oddziału, kobiety chcą rodzić w naszym szpitalu" - mówił wtedy Witkiewicz. Decyzją dyrekcji szpitala ordynator został zawieszony w pełnieniu swoich obowiązków.

Po spotkaniu z premier Kopacz prof. Witkiewicz powiedział, że jeszcze nie rozmawiał z dr. Malinowskim, więc nie wie, czy będzie on chciał wrócić do pracy jako ordynator. "W rozmowie z ministrem zdrowia dr Malinowski wyjaśnił, że mówiąc słowa o +skandalicznych warunkach+, powiedział to w emocjach i że media inaczej zinterpretowały jego wypowiedź i został źle zrozumiany" - mówił Witkiewicz.

Według dyrektora podczas spotkania z premier zapadła decyzja, że Wrocław zostanie podzielony na rejony położnicze. "Chodzi o to, by równomiernie rozmieścić pacjentki, a nie tylko w jednym szpitalu. Więc przede wszystkim będą obowiązywały rejony, a jak będą wolne miejsca, to będziemy przyjmować pacjentki, które chcą u nas rodzić. Ale w pierwszej kolejności musimy zabezpieczyć miejsca dla naszego rejonu" - mówił prof. Witkiewicz.

Kontrola nie wykryła nieprawidłowości

Po decyzji o zawieszeniu dr Malinowskiego w pełnieniu obowiązków ordynatora oddziału ginekologiczno-położniczego, na oddziale przeprowadzono wewnętrzną kontrolę. "Prowadzona na oddziale kontrola, w obecności przedstawiciela konsultanta wojewódzkiego ds. położnictwa i ginekologii, nie stwierdziła uchybień w merytorycznym, sanitarno-epidemiologicznym i w specjalistycznym postępowaniu personelu medycznego. Komisja nie stwierdziła również skandalicznych warunków, o których mówił dr Janusz Malinowski" - napisała dyrekcja szpitala w oświadczeniu przesłanym PAP.

Podczas wizyty w szpitalu premier Ewa Kopacz i minister zdrowia prof. Marian Zembala zwiedzili oddział ginekologiczno-położniczy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.