Wspólne zakupy dla szpitali - plusy i minusy

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów prowadzi postępowanie wyjaśniające dotyczące dostawców gazów medycznych, którzy blokują możliwość zakupu tego produktu przez grupę szpitali. Obawiają się, że będą musieli obniżyć marże i nie zarobią na współpracy z grupą zakupową tyle, ile mogliby zarobić handlując z pojedynczymi placówkami.
Wspólne zakupy dla szpitali - plusy i minusy

- Przypuszczamy, że dostawcy podzielili rynek gazów medycznych i celowo torpedują nasz projekt - podejrzewa Rafał Holanowski, prezes Supra Holding SA, pierwszego w Polsce komercyjnego operatora grup zakupowych dla szpitali.

Opowiada, że jedna z firm wygrała przetarg na dostawę, ale przez dwa miesiące zwlekała z podpisaniem umowy, by w końcu od niej odstąpić. Jak przypuszcza, chodziło o zniechęcenie szpitali do wspólnego kupowania gazów wykorzystywanych do znieczuleń i w terapii.

- To nieetyczne zachowanie. Złożyliśmy doniesienie do UOKiK, bo uznajemy takie praktyki za niedopuszczalne - mówi z naciskiem i dodaje, że po tym zdarzeniu szpitale nabrały przekonania, że grają o wysoką stawkę.

To nie pierwszy przykład obaw producentów i dostawców związanych z kontaktami z grupami zakupowymi. Jakoś nie mogą uwierzyć w efekt skali, przekonać się do starej handlowej zasady, że jeżeli zwiększymy obrót i obniżymy stawki jednostkowe, to i tak zarobimy, a jednocześnie kupujący dostanie tańszy towar.

- Inna firma rozesłała do szpitali list, w którym kwestionuje samą idee zakupów zbiorowych - prezes Supra Holding przywołuje kolejny przykład nieuzasadnionych lęków sprzedawców.

W Polsce zakupy grupowe są ciągle nowością - w przeciwieństwie do takich krajów jak Stany Zjednoczone, Wielka Brytania czy Niemcy, gdzie od kilkudziesięciu lat to standard. W naszym kraju najczęściej zamawianą usługą są dostawy energii elektrycznej np. do placówek podlegających samorządom. Są popularne zapewne dlatego, że nie pojawia się tu problem z ujednoliceniem zamówienia.

Gdy jednak trzeba kupić leki, płyny infuzyjne i preparaty do żywienia, anestetyki, antybiotyki itp., zaczynają się problemy. Na przykład każdy z ordynatorów (a mają oni olbrzymi wpływ na wybór leków dla szpitala) ma głębokie przekonanie co do skuteczności określonych specyfików. Jak ich namówić, by stosowali na oddziałach wybrane wspólnie medykamenty?

cały artykuł czytaj tu

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE