Wszawica nęka polskie szkoły

  • Przegląd prasy/PAP/Dziennik Polski
  • 10-10-2011
  • drukuj
W Małopolsce nie ma szkoły, w której nie pojawiłaby się wszawica. Tymczasem higienistkom nie wolno bez zgody rodziców przeglądać dzieciom włosów.
Wszawica nęka polskie szkoły
W 2003 r. minister zdrowia wydał bowiem rozporządzenie, które zniosło obowiązek kontroli higieny uczniów przez szkolne pielęgniarki – pisze „Dziennik Polski”.

Z kolei Instytut Matki i Dziecka, który opracował standardy postępowania pielęgniarek szkolnych, uznał że „utrzymywanie w szkołach przeglądów czystości ciała i odzieży należy uznać za gwałcenie praw dziecka”.

Od tej pory przeglądy mogą odbywać się jedynie za zgodą i na prośbę rodziców. – Zawsze znajdą się jednak tacy, którzy piszą nam, że nie życzą sobie kontroli, mówi Krystyna Kowalik, szefowa Małopolskiego Stowarzyszenia Pielęgniarek i Higienistek Środowiskowych Medycyny Szkolnej.

Wówczas pielęgniarki mają związane ręce, a walka z wszami – jeśli nie uczestniczą w niej wszystkie dzieci w klasie – przypomina walkę z wiatrakami. W efekcie do niektórych szkół wszy wracają nawet kilka razy w ciągu roku.

Z danych Głównego Inspektoratu Sanitarnego wynika, że jeszcze do niedawna problem wszawicy rósł z roku na rok w całym kraju. W 2005 r. zanotowano 620 przypadków, w 2006 r. – 897, a w 2007 aż 2261.

Jak jest teraz? Nie wiadomo, bo zaraz po tym, jak odnotowano gwałtowny wzrost liczby zachorowań wszawica przestała być chorobą zakaźną. Przynajmniej zdaniem resortu zdrowia – pisze „Dziennik Polski”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

wszawica nęka dzieci, dorosłych nękają inne przypadłości... tak to już jest i tyle.

OLIWA, 2011-10-10 20:01:06 odpowiedz

każdy ma prawo miec wszy - tako rzecze wladza:-)

leda, 2011-10-10 14:04:28 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE