Wywalczą dwa pogotowia?

  • esosnowiec.pl (Izabela Kieliś)
  • 06-12-2011
  • drukuj
Od 1 marca tego roku, kiedy to zmieniły się przepisy o pomocy medycznej nocą i w dni wolne od pracy, w Sosnowcu funkcjonuje jedno nocne pogotowie, czyli tzw. punkt „Nocnej Pomocy Doraźnej”.
Wywalczą dwa pogotowia?
Już w tamtym okresie wielu mieszkańców z odległych dzielnic miasta sygnalizowało niezadowolenie z takiego rozwoju sytuacji. Teraz stara się ją zmienić Ogólnopolskie Zrzeszenie Emerytów i Rencistów, Śląski Zarząd Wojewódzki w Sosnowcu (zabierz głos/oceń prezydenta).

Zmiany z marca tego roku dotyczące usług medycznych w nocy, święta i weekendy najbardziej dotknęły mieszkańców Sosnowca z odległych dzielnic miasta. Dotychczas wielu z nich w razie nagłego przypadku udawała się do oddziału pogotowia ratunkowego przy ul. Czarnej. Sytuacja zmieniła się, gdy obsługę w ramach Podstawowej Opieki Zdrowotnej przejął Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 5 im. Św. Barbary w Sosnowcu.

Już wtedy wśród mieszkańców takich dzielnic, jak Maczki, Klimontów, czy Kazimierz Górniczy pojawiały się głosy niezadowolenia. Ale chodziło także o obawy związane z możliwościami Szpitala Wojewódzkiego w kwestii przejęcia takiej ilości pacjentów.

– Mimo zapewnień, które wtedy nam dawano, że wszystko zostanie odpowiednio przygotowane, sytuacja nie zawsze wygląda cukierkowo. Ten kto był zmuszony trafić na pogotowie w „szpitalu górniczym”, ten wie, że w przypadku „gorszej” nocy, swoje trzeba odstać najpierw w kolejce do wypełnienia stosownych dokumentów, a następnie czekając na lekarza – mówi pani Bożena, emerytka mieszkająca na Pogoni.

Podobnych opinii jest dużo więcej. Część emerytów i rencistów zwróciła się z nimi do Ogólnopolskiego Zrzeszenia Emerytów i Rencistów, Śląskiego Zarządu Wojewódzkiego w Sosnowcu. Coraz większa ilość tego typu sygnałów zmobilizowała do działania jego zarząd.

– Wystosowaliśmy pismo do Wojewody Śląskiego, pana Zygmunta Łukaszczyka, z prośbą o wyrażenie zgody na uruchomienie w Sosnowcu drugiego punktu świadczenia usług „Nocnej Pomocy Wyjazdowej”. Gdyby wojewoda wyraził zgodę, wtedy wojewódzki oddział NFZ mógłby ogłosić konkurs na dodatkowy kontrakt – mówi Zdzisław Olszański, przewodniczący zarządu wojewódzkiego OZEiR. Pismo skierowano do wojewody, bo to między innymi w jego gestii leży taki podział miasta na dzielnice, aby były podstawy do uruchomienia drugiego nocnego pogotowia.

Jak wskazuje Zdzisław Olszański, zanim zostało wysłane pismo do wojewody, oddział OZEiR w Sosnowcu zrobił rozpoznanie dotyczące miejsca, w którym mógłby funkcjonować jeszcze jeden punkt „Nocnej Pomocy Doraźnej”. – Myśleliśmy m.in. o przychodni na Wawelu. Tutaj jednak wszystko rozbija się o brak odpowiedniej aparatury. Tymczasem zaś idealnie przygotowaną placówką jest Szpital Miejski przy ul. Szpitalnej 1. Swoją aprobatę dla takiej lokalizacji wyraziły nie tylko władze miasta, w tym prezydent Kazimierz Górski, ale także dyrektor szpitala Zbigniew Swoboda – mówi Olszański.

OZEiR w międzyczasie otrzymywał negatywne odpowiedzi na pisma kierowane do śląskiego oddziału NFZ. Stąd też nadzieje pokładane w wojewodzie. W całą sprawę na prośbę Śląskiego Zarządu Wojewódzkiego OZEiR zaangażowała się także posłanka Beata Małecka-Libera. – Posiadam informacje ze strony pana Olszańskiego, który sygnalizował mi, że istnieje potrzeba dodatkowego nocnego pogotowia głównie wśród mieszkańców. A skoro taka jest, to trzeba spróbować pomóc. Ja jestem tylko łącznikiem pomiędzy wojewodą a wnioskującymi, ale skoro mogę coś zrobić, to tak właśnie czynię – podkreśla posłanka.

Informuje także, że do jej spotkania z wojewodą dojdzie najprawdopodobniej jeszcze w tym tygodniu. – Jestem umówiona z panem wojewodą i mamy rozmawiać na temat m.in. Sosnowca i nocnych usług opieki medycznej. Od jego opinii i późniejszych decyzji wiele zależy, także sprawa nadal pozostaje otwarta – dodaje Beata Małecka-Libera.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE