Z powodu kryzysu mniej darczyńców szpitala

Ordynator oddziału onkologii szpital dziecięcego w Olsztynie już szuka sponsorów, którzy w przyszłym roku pomogą wyremontować oddział. "W kryzysie coraz trudniej o darczyńców" - przyznała ordynator dr Wanda Badowska.
Z powodu kryzysu mniej darczyńców szpitala
Dr Badowska powiedziała, że chociaż remont zaplanowany jest dopiero za rok wysłała już kilka listów do firm i fundacji, które wcześniej pomagały oddziałowi. "Nie odpowiedzieli. Ale się nie zrażam i jak tylko ktoś mi powie, że ten czy tamten może coś ofiarować, to siadam i piszę prośbę o wsparcie. Zależy mi na rozbudowie oddziału więc nawet się nie zastanawiam, czy wypada mi to robić czy nie" - dodała.

Oddział kliniczny hematologii i onkologii szpitala dziecięcego w Olsztynie ma 20 łóżek, które non stop są zajęte. Z dziećmi chorymi przebywają też rodzice, dlatego na oddziale panuje tłok. Dyrekcja szpitala dziecięcego zdecydowała, że onkologia powiększy się o kolejne pomieszczenia, gdy szpital zakończy budowę nowego pawilonu - ten ma być gotowy jesienią.

"Do nowego budynku wyprowadzi się kilka oddziałów, a przestrzeń, którą zwolnią oddamy innym oddziałom. Tak poszerzymy m.in. onkologię. Zanim jednak pomieszczenia zostaną oddane do użytku innym oddziałom trzeba je będzie gruntownie wyremontować" - powiedziała PAP dyrektor szpitala Krystyna Piskorz-Ogórek.

Dr Badowska w pomieszczeniach, które otrzyma chce utworzyć izolatki dla dzieci. Każda z nich ma mieć węzeł sanitarny. Z szacunków dyrekcji placówki wynika, że utworzenie 5-6 takich sal to koszt miliona złotych.

Szpital dziecięcy w Olsztynie nie ma takich pieniędzy - w sądzie walczy z NFZ o zapłatę blisko 6 mln. zł za tzw. nadlimity za 2011 rok. Obecnie placówka czeka na wyznaczenie terminu rozprawy.

"Gdy wygramy te pieniądze to będziemy mogli remontować i onkologię i inne oddziały. Gdy ich nie mamy, to nie mamy za co remontować, czy wymieniać sprzętu" - przyznała dyrektor Piskorz-Ogórek. Dodała, że w 2011 roku szpital dziecięcy pozyskał od sponsorów 600 tys. zł.

Dr Badowska powiedziała PAP, że "nie może czekać z założonymi rękoma i liczyć, że pieniądze się znajdą". "Obecny oddział też został gruntownie wyremontowany dzięki jednej z fundacji dlatego liczę na to, że i tym razem ktoś nas wspomoże. Przez kryzys trudniej o darczyńcę, dlatego szukam go z dużym wyprzedzeniem" - wyjaśniła.

Szpital dziecięcy w Olsztynie jest największą placówką lecząca dzieci na Warmii i Mazurach - ma 256 łóżek. Z dziećmi każdego dnia przebywa tu ok. 150 rodziców.

Do nowego pawilonu, który powstaje na zapleczu obecnego szpitala jesienią przeniosą się oddziały: pediatryczny z pododdziałem kardiologicznym, patologii i wad wrodzonych noworodka, rehabilitacyjny, sale operacyjne z oddziałem wybudzeniowym, szpitalna apteka i sterylizatornia. Koszt inwestycji to 30 mln. zł, pieniądze te pochodzą z Regionalnego Programu Operacyjnego.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.