Zając: Absencja chorobowa pracowników często zależy od regionu. E-zwolnienia nie rozwiążą problemu

Polacy to prawdopodobnie jedna z najbardziej chorowitych nacji w Europie - mówi prezes firmy Conperio, Mikołajem Zającem. Zauważa, że liczba zwolnień często zależna jest od regionu.
Zając: Absencja chorobowa pracowników często zależy od regionu. E-zwolnienia nie rozwiążą problemu
przy pewnym poziomie wynagrodzenia miesięcznego spada absencja. Osoby z niższym wynagrodzeniem, około najniższej krajowej, mają naturalnie wyższą absencję - mówi portalowi PulsHR.pl Mikołaj Zając. (fot.:materiały prasowe)

Przy pewnym poziomie wynagrodzenia miesięcznego spada absencja chorobowa pracowników. Osoby z niższym wynagrodzeniem, około najniższej krajowej, mają naturalnie wyższą absencję. Często jest też zależna od regionu.

- Regiony silnie rolnicze odczuwają absencję w czasie prac polowych. Część pracodawców to dostrzegła. I mówi: „Słuchajcie. Jest okres prac polowych więc dostaniecie wszyscy urlopy.” Jak zareagowali pracownicy? Poszli na chorobowe. Bezpośrednie przełożenie na pracodawcę jest takie, że - jeśli mamy do wykonania określone zadania w pewnym czasie - to przy braku członków w danym zespole, trzeba albo zintensyfikować pracę, albo zaproponować nadgodziny. Zawsze są jakieś konsekwencje. - mówi Mikołaj Zając.

Czytaj też: Kolejne usługi on-line jeszcze w tym roku

Jak twierdzi ludzie mają świadomość, że zwolnienia są wykorzystywane niewłaściwie.

- Zwłaszcza gdy ktoś jest na zwolnieniach sporadycznie. Dla pracodawców konsekwencje są jasne: brak pracowników to ograniczenie możliwości wykonania planu jaki ma być wykonany i będzie musiał to skompensować dodaje.

Zaznacza też, że największym problemem polskiego systemu zwolnień jest niezgodność danych na zwolnieniu ze stanem faktycznym.

- E-zwolnienie tego nie rozwiąże - ocenia.

Cały artykuł czytaj tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.