Zakaz wykonywania zabiegów komercyjnych przez szpitale publiczne przyczyną ich zapaści

Szpitale publiczne nie mogą wykonywać zabiegów komercyjnych. Stawia je to w niekorzystnej sytuacji w porównaniu do placówek prywatnych.
Zakaz wykonywania zabiegów komercyjnych przez szpitale publiczne przyczyną ich zapaści

- Szpitale prywatne wykonują zarówno zabiegi odpłatne, jak i refundowane przez NFZ. ZOZ-y skazane są tylko na NFZ. To jedna z przyczyn ich zapaści - uważa Jakub Czarzasty, prezes Ratalnie.com firmy finansującej procedury medycznej dla pacjentów.

Brak równouprawnienia szpitali to pokłosie ministerialnej interpretacji ustawy o zakładach zdrowotnych, dokonanej jeszcze przed 10 laty przez Marka Balickiego - tłumaczy prezes Ratalnie.com. - W założeniach, zakaz ten miał chronić pacjentów przed drożyzną. Zasadą działania publicznej służby zdrowia jest bowiem nieodpłatność usług dla wszystkich ubezpieczonych. Założenie tyle szlachetne, co katastrofalne w skutkach.

Czytaj też: Dyrektorzy ZOZ-ów przyjmują każdą, najmniej korzystną ofertę, byle tylko móc leczyć... 

- Pozbawione możliwości zarabiania ZOZ-y, nie są w stanie zapewnić pacjentom odpowiedniego standardu usług w ramach kontraktu z NFZ. Doszliśmy do punktu, w którym szpitalne jedzenie jest gorszej jakości od więziennego, a na zabieg lub do specjalisty pacjenci czekają miesiącami. ZOZ-y liczą każdą złotówkę, a karetki nie zawsze wysyłane są do zgłoszeń. To brak należytego finansowania i wymuszone nim procedury leżą u podstaw tego typu patologii - informuje Czarzasty.

Publiczne szpitale muszą otrzymać możliwość zarabiania. Tylko poprawa ich kondycji finansowej zagwarantuje lepszą opiekę nad pacjentami obsługiwanymi w ramach kontraktu z NFZ.

Jak informuje prezes Ratalnie.com część prywatnych zakładów opieki zdrowotnej obawia się tego typu zmian, widząc w nich ryzyko zaistnienia nieuczciwej konkurencji. Publiczne szpitale nie są opodatkowane tak samo jak przedsiębiorstwa, a część środków na sprzęt czy remonty otrzymują np. od samorządów.

Prywatne kliniki muszą płacić za wszystko same. Dlatego ZOZ-y prowadzące działalność odpłatną mogłyby stać się dla prywatnych szpitali groźną konkurencją.

- Oczywiście niuanse podatkowe wymagają doprecyzowania i wyjaśnienia. Pamiętajmy jednak o dwóch fundamentalnych kwestiach. Po pierwsze - to placówki publicznej służby zdrowia wykonują większość najbardziej skomplikowanych zabiegów oraz przyjmują większość niskorentownych pacjentów. Po drugie - chodzi o ludzkie zdrowie i życie. Maksymalizacja skuteczności służby zdrowia musi być zasadą nadrzędną. Powiedzmy „nie" dyskryminacji ZOZ-ów i dajmy szpitalom publicznym normalnie pracować - informuje Czarzasty.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Tylko powszechne i wolne kręcenie lodów na publicznym majątku może nas uratować przed zapaścią - tak było w PRL-u, tak jest teraz w PRL-bis!

Doktor G., 2013-05-23 12:10:11 odpowiedz

Obawy szpitali prywatnych są z jednej strony uzasadnione, z drugiej zaś - mimo wszystko bezpodstawne. Uzasadnione, bo mimo wszystko bogatsze państwo stać będzie na wyższą jakość usług komercyjnych niż właściciela prywatnego. Bezpodstawne zaś - bo równie dobrze biedniejszy właściciel mógłby się domag...ać zamknięcia szpitala należącego do zamożniejszego przedsiębiorcy. Moim zdaniem szpitale państwowe powinny mieć możliwość świadczenia części usług odpłatnie - pod warunkiem wszakże, że stanowić to będzie mniejszą część ich działalności i nie będzie wpływać na pogorszenie dostępu do usług świadczonych w ramach NFZ. rozwiń

krzyciel, 2013-05-23 10:43:57 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE