Zawirowania w małopolskim pogotowiu

  • Przegląd prasy/Gazeta Krakowska
  • 02-12-2011
  • drukuj
Dyrektorzy małopolskich szpitali i stacji pogotowia mają dość ciągłych rewolucji w systemie powiadamiania ratunkowego.
Zawirowania w małopolskim pogotowiu
Marszałek województwa Marek Sowa (zabierz głos/oceń marszałka województwa) wyposażył w tym roku dyspozytornie przy powiatowych stacjach pogotowia w nowoczesny system informatyczny – pisze „Gazeta Krakowska”.

Jest to duży projekt unijny, kosztuje 15 mln zł – ale niestety nie działa tak, jak powinien. Tymczasem wojewoda małopolski Stanisław Kracik, w ramach innego projektu – Ministerstwa Zdrowia – w przyszłym roku będzie dyspozytornie likwidował.

Zgodnie z nowym planem działań Państwowego Systemu Ratownictwa, w Małopolsce do końca 2012 r. zostaną tylko dwie duże dyspozytornie: w Krakowie (zabierz głos/oceń prezydenta) i Tarnowie (zabierz głos/oceń prezydenta), gdzie operatorzy będą sterować wszystkimi karetkami w województwie.

Część nowego sprzętu po likwidacji dyspozytorni nie będzie wykorzystywana. Nie wiadomo w tym momencie, ile konsoli służących do „śledzenia” i wysyłania karetek będzie potrzebnych w nowych dyspozytorniach.

Dyrektorzy powiatowych stacji pogotowia apelują jednak do władz o ponowne rozważenie sprawy likwidacji dyspozytorni – pisze „Gazeta Krakowska”.
Więcej na ten temat tutaj. Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE