Zbierali podpisy przeciwko in vitro w Szczecinie

Blisko 13 tys. podpisów zebrali przeciwnicy projektu uchwały szczecińskich radnych PO ws. dofinansowania z budżetu miasta m.in. metody zapłodnienia in vitro. Według przeciwników projektu, metoda ta nie jest leczeniem niepłodności i pociąga za sobą komplikacje.
Zbierali podpisy przeciwko in vitro w Szczecinie
Bartłomiej Ilcewicz z katolickiego stowarzyszenia Civitas Christiana, które zbierało podpisy przeciwników dofinansowania in vitro, podkreślił w czwartek, że liczba zebranych podpisów jest kilkakrotnie większa od liczby podpisów zwolenników zebranych pod projektem radnych PO (2,2 tys.).

"Przedstawione powyżej liczby powinny dać do myślenia radnym naszego miasta, co do słuszności twierdzenia, iż jest to projekt obywatelski, będący wyrazem potrzeb większości mieszkańców Szczecina. Należy również z całą mocą zaznaczyć, iż finansowanie zabiegów in vitro nie należy do zadań własnych gminy" - dodał Ilcewicz.

Według niego "przeznaczenie przez Szczecin 400 tys. zł na dofinansowanie in vitro jest kroplą w morzu potrzeb". "Jedna próba to koszt około 10 tys. zł. Biorąc pod uwagę, że pierwsza próba rzadko kończy się sukcesem, zwykle potrzeba dwóch lub trzech prób. Dofinansowanie do każdej próby ma wynosić zaledwie 2 tys. zł. Łatwo więc przeliczyć, że to dofinansowanie będzie przeznaczone dla niewielkiej liczby par" - powiedział Ilcewicz.

Czytaj też:  W Szczecinie złożono projekt ws. in vitro

Zbieranie podpisów ma potrwać do najbliższej niedzieli, mają one być złożone na początku tygodnia w biurze Rady Miasta.

Według przeciwników dofinansowania metody in vitro, nie jest ona leczeniem niepłodności i pociąga za sobą m.in. więcej poronień, ciąże pozamaciczne, ciąże mnogie, porody przedwczesne czy choroby genetyczne.

Projekt uchwały ws. dofinansowania z budżetu miasta m.in. metody zapłodnienia in vitro złożyły pod koniec listopada br. radne szczecińskiej PO. W przyszłym tygodniu ma odbyć się głosowanie nad nim.

Dofinansowanie do procedury in vitro, według projektu, obejmie pary mieszkające w Szczecinie i bezskutecznie starające się o poczęcie dziecka od co najmniej roku. Przewidywane dofinansowanie to 2 tys. zł do jednej procedury. Pary mogłyby maksymalnie trzy razy skorzystać z dofinansowania. Projekt, jako program medyczny, zakłada również otwarty konkurs ofert dla podmiotów wykonujących zapłodnienie in vitro.

Według radnych, większość w klubie PO opowiedziała się za projektem. Nie będzie dyscypliny partyjnej podczas głosowania nad projektem.

Program leczenia niepłodności, w tym metodą in vitro, miałby się rozpocząć 1 lipca przyszłego roku, a zakończyć w 2016 r. Według dokumentu, który - jak zaznaczyli radni, powstał we współpracy z ekspertami - program objąłby 220 procedur rocznie i kosztowałby rocznie 440 tys. zł.

Według danych GUS w Szczecinie jest około 11 tys. par, które dotknął problem niepłodności.

Wcześniej radni SLD zapowiedzieli, że zamierzają poprzeć w głosowaniu projekt. Natomiast radni PiS oświadczyli, że projektu dofinansowania in vitro nie poprą przede wszystkim ze względów światopoglądowych.

Jak zaznaczył na początku listopada eurodeputowany PO Sławomir Nitras, szczeciński program ma być komplementarny z powstającym programem rządowym dofinansowania in vitro.

Od 1 lipca 2013 r. ruszyć ma program zdrowotny resortu zdrowia, przewidujący współfinansowanie z budżetu państwa zapłodnienia in vitro. Z budżetu ma być finansowane 70-80 proc. kosztów procedury. Program przewidziany jest na trzy lata; ma objąć 15-20 tys. par. Będą mogły być zakwalifikowane do niego kobiety do 40. roku życia. Refundacja ma być dostępna dla par (nie tylko małżeństw), które udokumentują, że od roku bezskutecznie leczą niepłodność. Finansowane mają być trzy próby zapłodnienia metodą in vitro.

Szczecińska rada miasta liczy 31 radnych. Klub 12 radnych PO jest w opozycji. Miastem współrządzą z prezydentem SLD i PiS, które mają w radzie łącznie 13 radnych.

W październiku o dofinansowaniu przez miasto kwotą 3 tys. zł leczenia niepłodności metodą in vitro zdecydowali radni Częstochowy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.