Rozbudowa sieci gazowniczej: Spółka i gminy mówią o ekologii, mieszkańcy pytają o koszty

  • Agnieszka Widera-Ciochoń
  • 05-12-2017
  • drukuj
Polska Spółka Gazownictwa zapowiada, że do 2022 r. chce podłączyć do sieci gazowniczej ok. 125 gmin. Namawia kolejne samorządy do współpracy, akcentując, że rozbudowa sieci wpisuje się w kampanię walki z niską emisją. Te podnoszą, że kierunek jest słuszny, ale nie taki prosty do realizacji.
Rozbudowa sieci gazowniczej: Spółka i gminy mówią o ekologii, mieszkańcy pytają o koszty
Rozbudowa sieci gazowej musi być prowadzona w sposób spójny i kompleksowy, a o to trudno, gdy mieszkańcy nie znają kosztów, jakie będą ponosić (Fot. Shutterstock)

• Gminy imają się różnych sposobów na walkę z niską emisją; jednym z nich jest szukanie alternatywy dla ogrzewania węglowego, dlatego coraz chętniej podpisują listy intencyjne dotyczące sieci gazowej na swoim terenie.

• Zdaniem samorządowców każda forma ogrzewania jest lepsza niż stare „kopciuchy”, ale potrzeba jednak lepszych rozwiązań prawnych i dywersyfikacji źródeł ciepła.

• Przy doprowadzaniu gazu częstym problemem są warunki terenowe, brak wykonawców, ale też niechęć mieszkańców czy zbyt małe zapotrzebowanie na gaz w danej miejscowości, by inwestycja była opłacalna.

• Mieszkańcy zwracają przede wszystkim uwagę na koszty takich przyłączy i ceny gazu, obawiając się wysokich opłat w przyszłości.

Jak wynika z danych Polskiej Spółki Gazownictwa, tylko 58 proc. polskich gmin ma sieć gazowniczą.

- Oznacza to, że 48 proc., czyli blisko 1200, nie jest zgazyfikowanych. Strategią spółki jest poprawienie tej sytuacji. Do 2022 r. chcemy podłączyć do sieci 125 gmin. W ciągu ostatniego 1,5 roku zostało podpisanych ponad 460 listów intencyjnych w tej sprawie w całym kraju – podkreśla Artur Michniewicz, rzecznik prasowy PGS.

Koniec białych plam? Nie tak szybko

Jak dodaje, spółka chce przede wszystkim likwidować tzw. białe plamy. – Chodzi o tzw. ścianę wschodnią: Podlasie, woj. lubuskie, ale też woj. pomorskie – wyjaśnia Michniewicz.

Argumentem mającym przemawiać do samorządowców i mieszkańców jest ekologiczny aspekt tych inwestycji. – Rozbudowa sieci wpisuje się w kampanię prowadzoną prze PGNIG na rzecz czystego powietrza. Gaz w przeciwieństwie do węgla jest czystym paliwem, spalanie gazu nie powoduje uciążliwych i szkodliwych zanieczyszczeń powietrza – kontynuuje Michniewicz.

Spółka dostęp do gazu w miejscowościach planuje przeprowadzać dwutorowo – przez rozbudowę tradycyjnego rurociągu oraz budowę lokalnych stacji gazu skroplonego LNG, który byłby przywożony na miejsce przy pomocy cystern.

- Ta druga opcja będzie stosowana tam, gdzie ze względu na warunki terenowe, geologiczne (np. na terenach górskich) budowa sieci jest bardzo trudna – wyjaśnia rzecznik PGS.

Oprócz trudnych warunków terenowych spółka, podobnie jak inni inwestorzy, cierpi z powodu braku wykonawców. Czasem też sami mieszkańcy nie ułatwiają realizacji już zaplanowanej budowy.

- Bywa tak, że nie mamy zgody jednego mieszkańca na przejście rurociągu przez jego posesję i inwestycja w całej miejscowości staje pod znakiem zapytania – przyznaje.

Walczą ze smogiem, ale rozwiązań potrzeba na już

Smog jest jednym z głównych problemów wielu miast. Rybnik jest jednym z 33 polskich miast, które znalazły się na niechlubnej liście Światowej Organizacji Zdrowia o najgorszej jakości powietrza.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE